Ze względów zdrowotnych powinnam przestrzegać diety. Nie jest to takie proste, ani dla mnie, ani dla moich bliskich, których odwiedzam i chcą mnie ugościć. Przygotowanie posiłków zgodnych z zaleceniami lekarskimi jest prawdziwą kuchenną rewolucją. Dotyczy też zmiany myślenia o zdrowym żywieniu.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.

wtorek, 9 czerwca 2015

Drugi mix ziaren

Wczoraj na kolację testowałam drugi mix ziaren do sałatek z Biedronki.
Tym razem był to mix orientalny z prażonymi ziarnami słonecznika, dyni, sezamem zwykłym i czarnym.
Do tego była własna sałata i szkoła z działki i sos winegret z miodem z tatusiowej pasieki.
Całość - przepyszna!

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Test produktu - mix ziaren do sałatek

Często jem sałatki z ziarnem, najczęściej z prażonym słonecznikiem, a gdy mam więcej czasu to też z pestkami dyni. Dlatego z wielką ciekawością sięgnęłam po mix ziaren w Biedronce. Śródziemnomorski mix ziaren do sałatek z żurawiną i orzeszkami pinii, zawiera też prażone pestki słonecznika, dyni i ziarno sezamu.

Czy mi pasuje to rozwiązanie?
I tak i nie.
Tak:
-wygodny zestaw zdrowych ziaren łatwy i przyjemny w użyciu
-smaczny zestaw
-bez soli i zbędnych dodatków czyste ziarno
-cena korzystna 1,99 za paczuszkę.

Nie
-jak dla mnie mało podprażone pestki
-mało orzeszków pinii - tak wiem, że są drogie i to pewnie jest przyczyną ich śladowej ilości.

Kupiłam też mix orientalny i klasyczny. Miłe urozmaicenie sałatek. Oferta niestety czasowa, tylko do 14 czerwca.

sobota, 6 czerwca 2015

Deser truskawkowy dla rodziców

Wczoraj nauczyłam Mamę robić granolę - wyszła jej pyszna!
Wieczorem z tej granoli, płatków owsianych, jogurtu typu greckiego, miodu i musu z truskawek zrobiłam rodzicom deser. Wszystkie składniki układałam warstwami na przemian suche-mokre składniki, dodatkowo słodząc płatki i jogurt tegorocznym kolonowym miodem.
Dla Mamy i dla mnie pyszne, dla Taty za mało słodkie (przy takiej ilości miodu?).

czwartek, 4 czerwca 2015

Surówka z dedykacją

Tę surówkę dedykuję Wiewiórze, bo ten zestaw składników doskonale smakuje z kotlecikami z zielonej soczewicy według jej przepisu.

Składniki:
papryka czerwona
ogórek kiszony
jabłko
czerwona cebula
sól, pieprz, olej

Wykonanie:
Ilość składników dowolna i na oko, ma być mniej więcej proporcjonalnie z kolorami. Można wszystko pokroić w kostkę lub: ogórki w talarki (półtalarki), paprykę w cienkie paski, jabłko zatrzeć na tarce o grubych oczkach, a cebulę pociąć w piórka. U mnie były to kostki.
Całość solimy, pieprzymy i zalewamy olejem. Chwilę powinno się przemacerować i można podawać.
Smacznego

środa, 3 czerwca 2015

Kotleciki z zielonej soczewicy

Pycha! Przepis niebawem, gdy dotrę do komputera.

Gdy zobaczyłam przepis na kotleciki z zielonej soczewicy u Kuchennej Wiewióry od razu wiedziałam, że muszę jak najszybciej go wypróbować. Nie minęły trzy dni jak kotleciki z soczewicy znalazły się na moim talerzu. Nie obyło się bez modyfikacji. Poniżej przepis od Wiewióry stąd
 
Kotleciki (Falafel) z zielonej soczewicy
Składniki:
3 filiżanki zielonej soczewicy
woda
sól, pieprz
po pół łyżeczki mielonego kminu rzymskiego i kolendry
ząbek czosnku
mała czerwona cebulka
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
bułka tarta
olej do smażenia

Wykonanie:
Soczewice namaczamy w wodzie, powinna być cała zakryta. Zostawiamy na noc.
Rano odcedzamy soczewice i mielimy maszynka z drobnym sitkiem razem z cebulką i czosnkiem.
Przyprawiamy i mieszamy.
Formujemy niewielkie kulki.
Obtaczamy je w bułce tartej i smażymy na dobrze rozgrzanym oleju. Olej powinien mieć ok 2 cm głębokości.
Smażymy na rumiano z obu stron. Odsączamy na papierowym ręczniku.
Podajemy je na ciepło lub zimno.

Moje modyfikacje:
Nie obtaczałam swoich kotlecików w bułce tartej, poza tym tak masę zmiksowałam, że mogłam jedynie łyżką na patelnię kłaść kleksy z masy. Nie było mowy o formowaniu jakiś kulek. Miałam też mniej tłuszczu na patelni, bo kończył się olej. Ale i tak kotleciki się udały. I powiem tak - są smaczniejsze niż te z ciecierzycy. Będę je robić. Największym problemem jest to, że wcześniej trzeba pomyśleć i namoczyć ziarno. To nie jest potrawa jak placki ziemniaczane, zachciało mi  się idę do kuchni i sobie robię. Tu trzeba się przygotować. Jednak warto.

wtorek, 2 czerwca 2015

Kapusta inaczej - Młoda kapusta z nutka orientu w pomidorach

Wczoraj blisko godziny 22 doznałam oświecenia. Wszystko za sprawą jednego z moich ulubionych blogów kulinarnych - Dziejów kuchennej Wiewióry. Przeczytałam jej wpis o orientalnej kapuście i pognałam do kuchni.
Nie miałam pomysłu na dzisiejszy prowiant, ani na to co zrobić z resztkami kapusty i samotnym pomidorem i raptem sprawa się rozwiązała. Z przygodami gotowałam - jak to bywa gdy gotuje się nocą - ale prowiant mam i to całkiem smaczny.
Poniżej oryginalny przepis od Wiewióry, a jeszcze niżej moje modyfikacje
Młoda kapusta z nutka orientu w pomidorach
Składniki:
-pół główki młodej kapusty, poszatkowanej
-2 marchewki, pokrojone w plasterki
-mała cebulka, pokrojona w piórka
-ząbek czosnku, posiekany
-łyżka oleju
-po 1/2 łyżeczki mielonej kolendry i kminu rzymskiego
-sól, pieprz
-puszka krojonych pomidorów lub 3 pomidory świeże, bez skórki i nasion, pokrojone
-do smaku cukier i ocet balsamiczny
Wykonanie:
Na patelni rozgrzewamy olej,wrzucamy marchew, cebulę i czosnek. Smażymy 3 minuty, doprawiamy je kminem i kolendrą, solą oraz pieprzem. Dorzucamy poszatkowaną kapustę, mieszamy kilka chwil. Dorzucamy pomidory, podlewamy wodą (ok. pół szklanki), mieszamy i duśmy ok 20 minut by warzywa zmiękły.
Na koniec dosmakowujemy  wszystko cukrem i octem, ewentualnie dosalamy.
Jak to wygląda u Wiewióry widać tutaj.
Moje modyfikacje:
świeży pomidor ze wszystkim - sokiem i ziarnami. I bez mięsa, za to z kaszą gryczaną i sosem warzywnym (resztka bulionu zmiksowana z warzywami, z których bilion powstał).

niedziela, 31 maja 2015

Zwykle składniki niezwykły efekt - zapiekanka z kaszą gryczaną

Zapiekanka z kaszą gryczaną
1,5 szklanki kaszy gryczanej
1 duża czerwona papryka
1 por
1 jabłko (najlepiej kwaskowate)
sól, pieprz, majeranek
3/4 szklanki mleka sojowego z 2 łyżkami soku z cytryny
(lub 100 g śmietany)

Kaszę ugotować. Paprykę oczyścić i pokroić w paski, jabłko obrać i pokroić w cienkie plastry, pora pokroić w szerokie krążki.
Paprykę, jabłko, pora podsmażyć na rozgrzanym oleju (aż papryka zmieknie), opruszyć majerankiem.
Podsmażone warzywa wymieszać z kaszą, doprawić solą i pieprzem i przełożyć do natłuszczonego naczynia żaroodpornego.
Polać mlekiem sojowym z sokiem cytrynowym (lub  śmietaną).
Piec w nagrzanym do 180 st. piekarniku przez 20 minut.

Zapiekanka z kaszy gryczanej pochodzi z miesięcznika "Moje smaki życia" z nr 4/2013 i jak widać po dacie, długo się do niej przymierzałam.
Wersja wegańska, czyli zastąpienie śmietany mlekiem sojowym z sokiem z cytryny to moja inwencja twórcza. Mleko po dodaniu cytryny trochę gęścieje i lekko się ścina.

środa, 20 maja 2015

Twardziel

Twardziel ze mnie. Mogę sobie pogratulować i być z siebie dumna. Nie skusiłam się dziś na wspaniały tort orzechowy z bezą, choć kocham bezy i uwielbiam orzechy i wszyscy w firmie jedli. Ja tylko patrzyłam.
Wieczorem mąż wynagrodził me cierpienia cukinią i pomidorami grilowanymi na suchej patelni. Pyszne!

wtorek, 12 maja 2015

Maj na diecie

Wczoraj rozpoczęłam dietę dr Dąbrowskiej. To chyba moje szóste spotkanie z tą dietą. Staram się trzymać jak najbardziej jadłospisu, jaki podaje autorka diety w swojej książce
"Ciało i ducha ratować żywieniem". Niestety niektórych składników mi brak i muszę modyfikować.
Planuję wytrwać 2 tygodnie, ale jeśli okaże się, że za bardzo chudnę, to przerwę dietę.
Celem jest dla mnie oczyszczenie organizmu, a nie odchudzanie.
Poniżej prowiant, jaki pojechał ze mną do pracy pierwszego dnia.

sobota, 9 maja 2015

Weekendowy deser

Składniki:
mango zmiksowane
płatki owsiane
jogurt "grecki"
syrop daktylowy
granola

Wykonanie:
Wszystkie składniki nakładamy warstwami i posypujemy granolą (jeśli mamy jej mało, jeśli dużo dajemy też do środka).
Kolejność u mnie: płatki, syrop,  jogurt, mango - 3 razy, na wierzchu płatki, syrop, ciut jogurtu i granola.