Lubię różne smaki ostre, słodkie, pikantne - kurczak był pyszny z wyraźnym smakiem słodyczy i imbiru.
Ale tęskniłem za ziemniakami z koperkiem, pieczonymi na pewno by pasowały do tego dania.
Moja ocena 22 pt (to za brak ziemniaków).
Polecam wszystkim to danie, to inny świat kurczaka (imbir).
Dieta jest zalecona przez lekarza i prowadzona po opieką lekarza medycyny żywienia, dlatego nie polecam naśladowania mnie bez konsultacji lekarskiej.
Ze względów zdrowotnych powinnam przestrzegać diety. Nie jest to takie proste, ani dla mnie, ani dla moich bliskich, których odwiedzam i chcą mnie ugościć. Przygotowanie posiłków zgodnych z zaleceniami lekarskimi jest prawdziwą kuchenną rewolucją. Dotyczy też zmiany myślenia o zdrowym żywieniu.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 'Widelec kontra łyżka'. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 'Widelec kontra łyżka'. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 marca 2013
środa, 6 marca 2013
Oko na Maroko czyli tadżin po mojemu
Weekendy są dla mnie czasem wzmożonej aktywności kulinarnej. Można chyba rzec, że mam swój dyżur i po całotygodniowym rządzeniu Ziutka w kuchni przejmuję pałeczkę. Gorzej jest z zamieszczaniem postów, bo porywa mnie praca i to tak totalnie. Ale wracając do gotowania i do ostatniego weekendu udało mi się wypróbować kilka nowych przepisów, które postaram się jeszcze przed następnym weekendowym dyżurem zamieścić.
Dziś zapraszam na podróż do Maroka, do królestwa egzotycznych smaków i zapachów na regionalne danie o wdzięcznej nazwie tadżin (oczywiście mocno spolszczone i zamiast w specjalnym naczyniu zrobione w żaroodpornym półmisku z przykrywką).
Tadżin po mojemu
4 podudzia z kurczaka
puszka pomidorów (powinny być surowe)
jedna spora marchewka pokrojona w talarki
ok.100 ml bulionu drobiowego
67 g suszonych śliwek
łyżka miodu
2 cm kawałek świeżego imbiru, obrany i starty
garść rodzynek
szczypta kurkumy i cynamonu
sól, pieprz
olej do smażenia
Drób myjemy, nacieramy sola i pieprzem. Rumienimy na rozgrzanym tłuszczu. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Mięso przekładamy do sporego naczynia żaroodpornego. Obkładamy pomidorami i podlewamy bulionem. Pieczemy pod przykryciem ok. 40 minut odbierając po trochu wytworzony sos do miseczki.
W rondelku przez 10 minut na malutkim ogniu gotujemy śliwki, rodzynki, imbir, cynamon i kurkumę wraz z miodem, odrobina wody i odebranego sosu.
Gdy mięso jest miękkie zawartość rondelka przekładamy do naczynia żaroodpornego i już bez przykrycia pieczemy jeszcze 15 minut by kurczak się na nowo przyrumienił.
U mnie podane z kaszą jaglaną i surówką wielowarzywną produkcji męża.
Przepis na tadżin zaczerpnięty od Wiewióry, u niej danie bez kaszy, bez marchewki i z innych część kurczaka.
Zgłaszam danie w bitwie "Widelec kontra łyżka"
I co powiesz mój mężu na to?
Dziś zapraszam na podróż do Maroka, do królestwa egzotycznych smaków i zapachów na regionalne danie o wdzięcznej nazwie tadżin (oczywiście mocno spolszczone i zamiast w specjalnym naczyniu zrobione w żaroodpornym półmisku z przykrywką).
Tadżin po mojemu
4 podudzia z kurczaka
puszka pomidorów (powinny być surowe)
jedna spora marchewka pokrojona w talarki
ok.100 ml bulionu drobiowego
67 g suszonych śliwek
łyżka miodu
2 cm kawałek świeżego imbiru, obrany i starty
garść rodzynek
szczypta kurkumy i cynamonu
sól, pieprz
olej do smażenia
Drób myjemy, nacieramy sola i pieprzem. Rumienimy na rozgrzanym tłuszczu. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Mięso przekładamy do sporego naczynia żaroodpornego. Obkładamy pomidorami i podlewamy bulionem. Pieczemy pod przykryciem ok. 40 minut odbierając po trochu wytworzony sos do miseczki.
W rondelku przez 10 minut na malutkim ogniu gotujemy śliwki, rodzynki, imbir, cynamon i kurkumę wraz z miodem, odrobina wody i odebranego sosu.
Gdy mięso jest miękkie zawartość rondelka przekładamy do naczynia żaroodpornego i już bez przykrycia pieczemy jeszcze 15 minut by kurczak się na nowo przyrumienił.
U mnie podane z kaszą jaglaną i surówką wielowarzywną produkcji męża.
Przepis na tadżin zaczerpnięty od Wiewióry, u niej danie bez kaszy, bez marchewki i z innych część kurczaka.
Zgłaszam danie w bitwie "Widelec kontra łyżka"
I co powiesz mój mężu na to?
niedziela, 3 marca 2013
Musztarda
Musztarda
Musztardę
zrobiłem po raz pierwszy i na pewno nie po raz ostatni.
Proporcja
trochę na oko.
-
gorczyca biała
-
ocet winny
-
woda
-
miód
-
kurkuma
-
cukier i sól
Gorczycę
(w moim przypadku za mało jej wsypałem, powinienem wsypać 2-3 paczki, aby blender
porządnie zmiksował) zalewam octem winnym (miałem tylko jabłkowy, tutaj muszę
jeszcze poeksperymentować z ilością octu, im więcej jego tym musztarda staje
się bardziej ostra) i wodą, odstawiam na 24 godziny.
Gorczyce
blenduję i do smaku dodaję odrobinę cukru, soli, dla słodkości miód a dla koloru
kurkumę.
Teraz ocenimy "wybryki" mojej żony w kuchni - kurczak po turecku.
Smak - wyśmienite słodkie mięso kurczaka, kasza jaglana wyśmienicie ugotowana Czystość kuchni - ok
Zielenina na talerzu też była.
Suma: 23 punkty (bo kurczak smażony) - pysznie było.
Smak - wyśmienite słodkie mięso kurczaka, kasza jaglana wyśmienicie ugotowana Czystość kuchni - ok
Zielenina na talerzu też była.
Suma: 23 punkty (bo kurczak smażony) - pysznie było.
sobota, 2 marca 2013
Marcowy update i moja pierwsza bitwa
Nawiązując do ostatniego mojego wpisu o pochwalę się, że Ziutek pierwszy raz zrobił musztardę. Jest mocna i pyszna, ale nie wiem, dlaczego nie chce jej pokazać. Proszę go już od kilku dni. Może się krępuje, bo nie jest taka żółciutka jak ta ze sklepu?
Nasze postanowienia kulinarne średnio się udają. Za mało zielonej herbaty i za mało surówek. Choć jemy sporo jabłek (obecnie ‘Šampiony’) i piejmy tłoczony sok (z ‘Ligola’), to nie udaje nam się zrobić dnia tylko jabłkowego. Wszystko przez to, że mam w pracy trochę ekstremalnie. A już ostatni służbowy wyjazd zawalił dietę zupełnie. Ale jak odmówić klientowi, gdy zaprasza do domu i częstuje obiadem? Nie wypada. Zjadłam zatem pyszną zupę pomidorową zabielaną i zagęszczaną mąką. Jeszcze dzień i powinnam poczuć się lepiej.
Jemy za to sporo ryb (pstrąg, łosoś, dorsz) i przynajmniej dwa razy w tygodniu pieczone są ciastka gryczane. Także nie jest najgorzej:)
Startuję pierwszy raz w bitwie: Widelec kontra łyżka, i wytaczam moje ciężkie działo kurczaka po turecku!
Kurczak po turecku
4 podudzia kurczaka
mała cebulka
50 g suszonych, posiekanych moreli
2 łyżki rodzynek
łyżeczka cynamonu
sól, pieprz
olej do smażenia

Mięso myjemy, wycieramy i posypujemy sola i pieprzem. Rodzynki i morele myjemy i osuszamy.
Cebule kroimy w ćwierć talarki, przesmażamy na oleju. Dodajemy mięso, lekko rumienimy, dorzucamy bakalie oraz cynamon. Podlewamy szklanką wody i dusimy pod przykryciem ok. 30 minut.

Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą. Wkładamy ugotowany ryż (u mnie kaszę jaglaną), na tym układamy mięso razem z sosem. Żeby mięso nie wyschło można całość przykryć folia aluminiową.
Pieczemy ok 30 minut w 150 stopniach.
Moja kasza egzotyczna
Kaszę jaglaną płuczemy na sicie i sparzamy wrzątkiem. Wrzucamy do zimnej wody i gotujemy wraz kilkoma owocami kardamonu do wchłonięcia wody.
Przepis na mięsko pochodzi – jak większość - z mojej ulubionej książki kucharskiej, czyli z bloga Wiewióry. Jej modyfikację znajdziecie tutaj.
Do tego podałam kilka surówek i jarzynek. Do jarzynki wykorzystałam pozostałą po robieniu gołąbków kapustę. Żal było zmarnować takie wspaniałe liście.
Czerwona:
Plastry kiszonego ogórka, piórka cebuli i paseczki czerwonej papryki polane olejem z pestek winogron.
Bladozielona górna
Poszatkowana kapusta włoska uduszona z kminem żymskim, liściem laurowym i zielem angielskim, a następnie podsmażona na patelni, na której dusiłam mięso. Smaki pięknie się połączyły i jarzynka szybko zniknęła.
Bladozielona dolna
Taka sama duszona kapusta, ale bez podsmażania na pełnej smaku i aromatu patelni. Nie była już taka smaczna.
Mocny warzywny mix Ziutka
Poszatkowana kapusta, marchew papryka, cebula, jabłko i ogórek z oliwą.
Podajemy i czekamy na werdykt:)
Nasze postanowienia kulinarne średnio się udają. Za mało zielonej herbaty i za mało surówek. Choć jemy sporo jabłek (obecnie ‘Šampiony’) i piejmy tłoczony sok (z ‘Ligola’), to nie udaje nam się zrobić dnia tylko jabłkowego. Wszystko przez to, że mam w pracy trochę ekstremalnie. A już ostatni służbowy wyjazd zawalił dietę zupełnie. Ale jak odmówić klientowi, gdy zaprasza do domu i częstuje obiadem? Nie wypada. Zjadłam zatem pyszną zupę pomidorową zabielaną i zagęszczaną mąką. Jeszcze dzień i powinnam poczuć się lepiej.
Jemy za to sporo ryb (pstrąg, łosoś, dorsz) i przynajmniej dwa razy w tygodniu pieczone są ciastka gryczane. Także nie jest najgorzej:)
Startuję pierwszy raz w bitwie: Widelec kontra łyżka, i wytaczam moje ciężkie działo kurczaka po turecku!
Kurczak po turecku
4 podudzia kurczaka
mała cebulka
50 g suszonych, posiekanych moreli
2 łyżki rodzynek
łyżeczka cynamonu
sól, pieprz
olej do smażenia

Mięso myjemy, wycieramy i posypujemy sola i pieprzem. Rodzynki i morele myjemy i osuszamy.
Cebule kroimy w ćwierć talarki, przesmażamy na oleju. Dodajemy mięso, lekko rumienimy, dorzucamy bakalie oraz cynamon. Podlewamy szklanką wody i dusimy pod przykryciem ok. 30 minut.
Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą. Wkładamy ugotowany ryż (u mnie kaszę jaglaną), na tym układamy mięso razem z sosem. Żeby mięso nie wyschło można całość przykryć folia aluminiową.
Pieczemy ok 30 minut w 150 stopniach.
Moja kasza egzotyczna
Kaszę jaglaną płuczemy na sicie i sparzamy wrzątkiem. Wrzucamy do zimnej wody i gotujemy wraz kilkoma owocami kardamonu do wchłonięcia wody.
Przepis na mięsko pochodzi – jak większość - z mojej ulubionej książki kucharskiej, czyli z bloga Wiewióry. Jej modyfikację znajdziecie tutaj.
Do tego podałam kilka surówek i jarzynek. Do jarzynki wykorzystałam pozostałą po robieniu gołąbków kapustę. Żal było zmarnować takie wspaniałe liście.
Czerwona:
Plastry kiszonego ogórka, piórka cebuli i paseczki czerwonej papryki polane olejem z pestek winogron.
Bladozielona górna
Poszatkowana kapusta włoska uduszona z kminem żymskim, liściem laurowym i zielem angielskim, a następnie podsmażona na patelni, na której dusiłam mięso. Smaki pięknie się połączyły i jarzynka szybko zniknęła.
Bladozielona dolna
Taka sama duszona kapusta, ale bez podsmażania na pełnej smaku i aromatu patelni. Nie była już taka smaczna.
Mocny warzywny mix Ziutka
Poszatkowana kapusta, marchew papryka, cebula, jabłko i ogórek z oliwą.
Podajemy i czekamy na werdykt:)
piątek, 1 marca 2013
Ryba dała głos - daję i ja!
Za pieczonego pstrąga daję Ziutkowi 20 punktów.
Surowa jestem, bo potrafi lepiej dobrać zioła, było za dużo rozmarynu, którego lubię w małych ilościach. Nie było surówek.
Jutro zaprezentuję moje dokonania kulinarne. Już wiem, że nie dostanę maksymalnej liczby punkótw - smażone było:( Ale od czasu do czasu można sobie i na smażone pozwolić:)))
Zapraszam zatem jutro na aromatyczną podróż do Turcji.
I na koniec zdradzę nasz mały sekret: już nigdy więcej nie kupimy musztardy! Ciekawe, kto zgadnie dlaczego?
Surowa jestem, bo potrafi lepiej dobrać zioła, było za dużo rozmarynu, którego lubię w małych ilościach. Nie było surówek.
Jutro zaprezentuję moje dokonania kulinarne. Już wiem, że nie dostanę maksymalnej liczby punkótw - smażone było:( Ale od czasu do czasu można sobie i na smażone pozwolić:)))
Zapraszam zatem jutro na aromatyczną podróż do Turcji.
I na koniec zdradzę nasz mały sekret: już nigdy więcej nie kupimy musztardy! Ciekawe, kto zgadnie dlaczego?
niedziela, 24 lutego 2013
Ryba ma głos (nie po raz pierwszy i nie ostatni)
Pstrąg alpejski z ziemniakami
- pstrąg alpejski 2 szt. (dla mnie i żony)
- kilka gałązek rozmarynu
- przyprawa do ryb
- oliwa
- sól, pieprz
- ziemniaki
- przyprawy do ziemniaków
- olej
Rybę myję i czyszczę z łusek, osuszam ręcznikiem
papierowym. Następnie posypuję solą i pieprzem. Przyprawę do ryb wymieszaną z
oliwą rozcieram po rybie, do środka wkładam gałązki rozmarynu. Odstawiam na ok.
dwie godziny do zamarynowania.
Ziemniaki obieram, kroję w duże frytki i wrzucam do garnka.
Po ugotowaniu wykładam na patelnię i mocno zarumieniam na oleju, posypuję przyprawą
(przyprawa posypywana tuż przed podaniem na talerz, aby nie spaliła się na
patelni). Przy młodych ziemniakach myję je i gotuję w mundurkach, a następnie
wkładam do piekarnika.
Przyprawa do ryb – powiem tylko, że są to fajne zioła
które przywieźliśmy z Grecji i Turcji, skład zapomniany.
Przyprawa do ziemniaków – greckie zioła, oregano,
papryka, bazylia, czosnek.
Każdy może sam wykonać swoją mieszankę ziołową, np. do
ziemniaków dodajemy granulowaną cebulę, czosnek, koperek, kminek.
Z odrobiną cytryny ryba jest doskonała.Zgłaszam to danie do bitwy "Widelec kontra łyżka"
piątek, 22 lutego 2013
Opinia konsumenta
Grzecznie lub mniej grzecznie zjadam to, co Ziutek uwarzy.
Ciastka gryczane były już kiedyś bez dodatków jako chlebki. Po wielu próbach Ziutek odnalazł dodatki idealne i zajadałam się kilka dni.
Fantastyczne! Pulchne, aromatyczne, idealne! Dałabym 23 punkty (nie maks, bo bez warzyw;)), ale stopień upaskudzenia kuchni był na -10! Wcale nie jest to czynność tak brudząca, Ziutek wyżył się w kuchni, zmęczył i wszystko zostawił, ku mojej wściekłości.
Po burzy przyszło słońce w postaci gołąbków. Kuchnia, choć przy gołąbkach jest dużo pracy, czyściutka była.
Za gołąbki daję 24 punkty i jeden bonusowy, bo aromat miały prawie jak gołąbki od Dziadka!
Nie ma mnie przy garach, bo mam nawał pracy, ale odgrażam się, że jeszcze trochę i stanę z Ziutkiem w szranki! I pokażę jak się gotuje i sprząta po gotowaniu;P
Ciastka gryczane były już kiedyś bez dodatków jako chlebki. Po wielu próbach Ziutek odnalazł dodatki idealne i zajadałam się kilka dni.
Fantastyczne! Pulchne, aromatyczne, idealne! Dałabym 23 punkty (nie maks, bo bez warzyw;)), ale stopień upaskudzenia kuchni był na -10! Wcale nie jest to czynność tak brudząca, Ziutek wyżył się w kuchni, zmęczył i wszystko zostawił, ku mojej wściekłości.
Po burzy przyszło słońce w postaci gołąbków. Kuchnia, choć przy gołąbkach jest dużo pracy, czyściutka była.
Za gołąbki daję 24 punkty i jeden bonusowy, bo aromat miały prawie jak gołąbki od Dziadka!
Nie ma mnie przy garach, bo mam nawał pracy, ale odgrażam się, że jeszcze trochę i stanę z Ziutkiem w szranki! I pokażę jak się gotuje i sprząta po gotowaniu;P
Gołąbki
Gołąbeczki
moje miłe (smaczne)
-
piersi kurczaka ok. 0,5 kg
- porcja
mięsa wieprzowego (wziąłem porcję gulaszową) ok. 0,5 kg
- kapusta
włoska
- kasza
gryczana prażona
- przecier
pomidorowy
- wywar
warzywny
- olej
- pęczek
natki pietruszki
- sól,
pieprz
Kapustę
wkładam do garnka z gorącą wodą i obieram z liści. Liście zewnętrzne wkładam na
dno garnka i zalewam wywarem i przecierem (można oczywiście dodać śmietanę).
Mięso
kroję w kostkę pozbawiając go wszystkich ścięgien i błon. Następnie wkładam do zamrażalnika,
aby je zamrozić. Zamrożone mięso wkładam do Thermomiksa i tnę. Noże w tym urządzeniu tną a nie mielą mięsa
(mięso musi być zamrożone).
Gotujemy
kaszę według przepisu producenta. Następnie łączymy mięsa, kaszę, posiekaną natkę
pietruszki, odrobinę oleju, pieprz i sól. Zawijamy w kapustę i wkładamy do
garnka. Na wierzch gołąbków nakładam jeszcze posiekaną kapustę. Mój garnek
pomieścił 12 gołąbków, z reszty mięsa zrobiłem małe kotlety. Myślę, że kapusta
włoska jest lepsza w smaku przy gołąbkach niż kapusta biała.
czwartek, 21 lutego 2013
Ciastko z kaszy gryczanej
Ciastka
z kaszy gryczanej
-
kasza gryczana słabo palona 200 g
-
woda 180 ml (może być gazowana)
-
miód płynny 20 ml
-
szczypta cukru i soli
-
odrobina sody
-
bakalie (daktyle 3-4, figi suszone 2, rodzynki sułtańskie dobra garść) lub inne
Kaszę gryczaną mielę w Thermomiksie na mąkę.
Następnie dodaję wodę, po wymieszaniu dodaję
miód, cukier, sól i sodę. Gdy powstanie ciasto dodaję pokrojone bakalie (figi i
daktyle) i lekko mieszam. Placki wykładam na papier do pieczenia (wychodzi ok.
9 placków). Wkładam do piekarnika nagrzanego do temperatury 180o na
ok. 15 minut.
Kim jest
Thermomix???
Jest
to trzecia ręka kucharza. Urządzenie to miele, waży, gotuję, daje możliwości
gotowania na parze. Przy inny okazjach coś o nim powiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






