Poniżej smakowity wymysł mojego męża. Zupa w sam raz na chłodne dni.
Zupa cebulowo-paprykowa
Skład:
1,5 l bulionu warzywnego
ok.5 ziemniaków pokojowych w kosteczkę
2 duże cebule
pół papryki
olej
sól, pieprz, słodka papryka
Wykonanie:
Ziemniaki gotować w bulionie. Cebulę pokroić w piórka i podsmażyć na oleju, pod koniec smażenia dodać pokrojną paprykę, doprawić przyprawami i chwilę razem przesmażyć. Zawartość patelni przełożyć do garnka z bulionem i ziemniakami. Chwilę gotować i podawać.
Dieta jest zalecona przez lekarza i prowadzona po opieką lekarza medycyny żywienia, dlatego nie polecam naśladowania mnie bez konsultacji lekarskiej.
Ze względów zdrowotnych powinnam przestrzegać diety. Nie jest to takie proste, ani dla mnie, ani dla moich bliskich, których odwiedzam i chcą mnie ugościć. Przygotowanie posiłków zgodnych z zaleceniami lekarskimi jest prawdziwą kuchenną rewolucją. Dotyczy też zmiany myślenia o zdrowym żywieniu.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
sobota, 12 września 2015
Zupa cebulowo-paprykowa
poniedziałek, 8 września 2014
Mama w kuchni odcinek 3 - zupa śliwkowa, i deser chia dla Mamy
Dostałyśmy torbę śliwek węgierek od sąsiadki i Mamie zachciało się zupy śliwkowej. Nie pamiętała przepisu swojej Babci, więc poszukała w necie i zrobiła wzorując się na tym przepisie za strony Śliwkowego szlaku.
U nas oczywiście wersja wegańska bez śmietany.
A na deser, choć deserem mogła być już sama zupa, zrobiłam pudding z nasion chia. Wzorowałam się na tym przepisie z Jadłonomii. Zamiast innego mleka dałam wodę, a całość posłodziłam syropem daktylowym.
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Weekendowe smaki
W sobotę mieliśmy święto - spokój w domu. Uczciliśmy je dwudaniowym obiadem. Były: krem z dyni według przepisu Agnieszki Kręglickiej wzbogacony mleczkiem kokosowym i kurczak po tajsku według przepisu Biedronki też bogatszy o mleczko kokosowe.
I tak wzmocniłam się na pracującą niedzielę.
wtorek, 27 maja 2014
Reset
W dalszym ciągu resetuję się przy garach. Dziś szybka zupa pomidorowa.
Składniki:
Sok pomidorowy z kartonu
Po kawałku: marchwi,pietruszki,imbiru,selera-korzeń i łodyga.
Listek laurowy,ziele angielskie.
Wiązanka naci (lubczyk,pietrucha,seler,por)
Gałązka bazylii do gotowania
Listki bazylii i natka pietruszki do posypania
Kilka solidnych garści pestek słonecznika.
Wykonanie:
Wszystko, oprócz zieleniny do posypania, wrzucamy do gara, zagotowujemy i jeszcze ok.10 minut gotujemy.
Podajemy z makaronem (bezglutenowy u mnie) i posypujemy zieleniną.
Smacznego!
czwartek, 5 września 2013
Zielone przywitanie Ziutka - zupa krem z brukselki
Po krótkiej rozłące
Ziutek powrócił do domu. I to wcześniej niż oboje się spodziewaliśmy. Jeden
telefon i okazało się, że on za godzinę już będzie. A ja w proszku! W lodówce pustki,
zakupy nie zrobione. Panika w oczach. Przetrząsnęłam zamrażarkę i znalazłam
mrożoną brukselkę.
Wujek Google wyrzucił
kilka linków i zainspirowałam się tym:
Oczywiście zrobiłam po
swojemu i na oko, niestety zapominając o koperku. Zrobiłam zupę w Thermomiksie
i chyba w końcu wiem, jak zrobić idealny krem:)
Zupa krem z brukselki
Składniki
(spod linka):
paczka mrożonej brukselki (450 lub 500g) – u mnie pół paczki
1-1,2 litra wywaru z warzyw (może też być z kostki lub bulionetki) – u mnie łyżka koncentratu drobiowego własnej produkcji
1 średnia cebula
2 łyżki masła – u mnie olej
1 łyżeczka suszonego koperku – zapomniałam…
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej – pół łyżki
1/3 szklanki zimnego mleka – 50 ml mleka sojowego
sól
pieprz
ew. trochę vegety – nie daję tego świństwa
paczka mrożonej brukselki (450 lub 500g) – u mnie pół paczki
1-1,2 litra wywaru z warzyw (może też być z kostki lub bulionetki) – u mnie łyżka koncentratu drobiowego własnej produkcji
1 średnia cebula
2 łyżki masła – u mnie olej
1 łyżeczka suszonego koperku – zapomniałam…
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej – pół łyżki
1/3 szklanki zimnego mleka – 50 ml mleka sojowego
sól
pieprz
ew. trochę vegety – nie daję tego świństwa
Wykonanie:
Cebulę wrzucamy na wirujące noże (obroty 5-6) aż
przestanie łomotać o ścianki;). Dolewamy olej, zakładamy motylek i dusimy ok. 3
min. w temp. 100 st. C.
Gdy się zeszkli dodajemy brukselkę (bez rozmrażania) i
miksujemy na pozycji 10 aż przestanie łomotać (zatkać uszy!). Zgarniamy ze ścianek i wrzucamy
łyżkę koncentratu i zalewamy wodą tak ciut- ciut i zagotowujemy. Potem znów miksujemy
na pozycji 10 (ok. 25 s) i gotujemy 5 min. w temp. 100 st. C i obrotach 5-6. Znów miksujemy 25 s na 10.
A w zwykłym
garnku w tym czasie do mrożonej brukselki dodaje się koperek i od razu wlewa tyle
wywaru z warzyw, żeby przykryła brukselkę. Gotuje się na średnim ogniu do
miękkości, po czym miksuje.
W zimnym mleku rozprowadzamy mąkę ziemniaczaną i wlewamy
do zupy, dodajemy wodę ponownie zagotowujemy i doprawiamy solą i pieprzem.
Mniam! Ziutkowi smakowało, mnie i Nitce też, Szparusia nawet nie liznęła;)
Dokładny opis wykonania w Thermomiksie specjalnie dla pewnej osoby, którą serdecznie pozdrawiam!:)))
niedziela, 14 lipca 2013
Zielony lipiec
Od kilku dni kuchnia należy tylko do mnie!
Dziś wreszcie miałam
czas na zabawę wśród garnków i powstała zupa, na którą miałam chęć od kilku
miesięcy. Przepis na krem z zielonego groszku znalazłam w kwietniowych „Smakach
życia” z Biedronki. Czy już pisałam, że bardzo podoba mi się ta gazeta i kupuję
ją regularnie? Jest tak optymistyczna, kolorowa i dająca mi tyle energii, że
nie mogę się oprzeć podczas zakupów. Są w niej przepisy nie rujnujące kieszeni,
jest prezentacja kosmetyków i strojów w takich cenach, że patrząc nie robię
sobie apetytu na coś, na co mnie nie stać:)
Felietony Grocholi zaskakują mnie za każdym razem, a proste opowiadanka
zmuszają do uśmiechu. Nie potrzebuję wielce ambitnego, filozoficznego i
kolorowego pisma, prezentującego wyroby z najwyższych półek, potrzebuję
zwykłego, codziennego i praktycznego, takiego do życia i takie właśnie są „Smaki
życia”.
Jeszcze jedno mi się podoba w tym miesięczniku. Na końcu
każdego numeru jest indeks potraw z podziałem na sałatki i przekąski, zupy,
dania główne, napoje, ciasta i desery. Dania odpowiednie dla diabetyków i dla
osób na diecie bezglutenowej są specjalnie oznaczone. Wielkie brawa za to!
A oto moja zupka:
Krem z zielonego
groszku
Składniki:
2 cebulki dymki
500 g zielonego groszku
3 szklanki bulionu
2 łyżki oliwy
Sól, pieprz, cukier
Odrobina soku z cytryny
Wykonanie:
Cebule posiekać i podsmażyć na oliwie. Dodać groszek i
chwilę dusić. Wlać bulion. Gotować 10-15 minut. Zupę zmiksować i doprawić.
Można podawać z groszkiem ptysiowym.
Moje modyfikacje:
Jestem teraz sama i zrobiłam zupę z połowy porcji. Nie
miałam dymki, więc użyłam pół zwykłej cebuli. Groszek miałam mrożony, przelałam
go na sicie gorącą wodą zanim wrzuciłam do cebuli.
Gotowałam w Thermomiksie, więc groszek z cebulą zmiksowałam
przed wlaniem bulionu (przy okazji polizałam trochę pysznego purée z groszku:)).
Bulion był warzywny, zrobiony przez Ziutka i zawekowany (po gotowaniu tego
bulionu powstały te kotleciki).
Zupka rewelacja i mam nadzieję, że częściej będzie gościć na
mym stole, bo przygotowanie jej zajmuje dosłownie 15 minut.
sobota, 11 maja 2013
Wyjątek w czsie rozpusty
Od świąt do 6 maja dobrze się jadło i nie zważało na dietę, za co teraz płacę.
Czasami jednak zdarzały się przebyłyski rozsądku i na stole gościły zdrowe dania, np. zupa z ciecierzycy ze szpinakiem.
Czasami jednak zdarzały się przebyłyski rozsądku i na stole gościły zdrowe dania, np. zupa z ciecierzycy ze szpinakiem.
Zupa z ciecierzycy ze szpinakiem
Składniki:
300 g liści szpinaku
120 g ciecierzycy
2 cebule
3 ząbki czosnku
200 g marchwi
Sól, pieprz, oliwa z oliwek
Wykonanie:
Ciecierzycę zmielić, następnie dodać cebule,
czosnek, marchew, oliwę i gotować 25 minut. Po tym czasie zmiksować i doprawić
do smaku. Szpinak ugotować na parze nałożyć do miseczek i zalać zupą.
Przepis pochodzi z książki „Pełną parą” i danie
wykonaliśmy w Thermomiksie prawie dokładnie według przepisu. Jedyną zmianą było
zastąpienie świeżych liści szpinaku mrożonymi siekanymi.
Zupa jest pyszna, aromatyczna i sycąca. A do tego
wegańska i bezglutenowa!
poniedziałek, 22 października 2012
Weekend złocisty
Dalszy ciąg dyniowych czarów i kolejna zupa z dyni.
Tym razem przepis znaleziony przez Ziutka na Mojegotowanie.
Tym razem przepis znaleziony przez Ziutka na Mojegotowanie.
Składniki:
50 dag pokrojonego
w kostkę, oczyszczonego miąższu dyni
cebula
2 marchewki
800 ml
bulionu warzywnego
sok z jednej
pomarańczy
łyżka masła/oliwy
kawałek
świeżego imbiru
150 ml
niesłodzonego mleczka kokosowego
2 łyżki
oliwy
łyżka
posiekanej kolendry
sól, świeżo
mielony pieprz
Wykonanie:
Cebulę i
marchewki obrać, pokroić w kostkę. Imbir obrać, opłukać, drobno posiekać.
Na
rozgrzanej oliwie zeszklić cebulę, dodać dynię, masło, marchewkę, część imbiru
i 2 łyżki soku z pomarańczy. Smażyć 5–7 minut. Zalać bulionem, przykryć,
gotować do miękkości jeszcze około 15 minut.
Zdjąć z
ognia, dodać pozostały imbir, sok z pomarańczy, mleczko kokosowe i dokładnie
zmiksować. Doprawić do smaku solą oraz pieprzem, dobrze wymieszać.
Garnek z
zupą ponowie postawić na gazie. Gotować jeszcze ok. 4 minut na małym ogniu.
Przed podaniem posypać kolendrą.
Nasze
modyfikacje:
Bez kolendry, za to z dodatkową pomarańczą w kawałkach wrzuconą do kremu.
Pyszne!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



