Zupa krem z pora, dal z dyni i spczewicy na kapuście oraz placki kukurydziano-bananowe.
Przepisy będą jak Mama wróci z miasta.
Dieta jest zalecona przez lekarza i prowadzona po opieką lekarza medycyny żywienia, dlatego nie polecam naśladowania mnie bez konsultacji lekarskiej.
Ze względów zdrowotnych powinnam przestrzegać diety. Nie jest to takie proste, ani dla mnie, ani dla moich bliskich, których odwiedzam i chcą mnie ugościć. Przygotowanie posiłków zgodnych z zaleceniami lekarskimi jest prawdziwą kuchenną rewolucją. Dotyczy też zmiany myślenia o zdrowym żywieniu.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokosowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokosowo. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 września 2014
Mama w kuchni odcinek 4, 5 i 6
poniedziałek, 8 września 2014
Mama w kuchni odcinek 3 - zupa śliwkowa, i deser chia dla Mamy
Dostałyśmy torbę śliwek węgierek od sąsiadki i Mamie zachciało się zupy śliwkowej. Nie pamiętała przepisu swojej Babci, więc poszukała w necie i zrobiła wzorując się na tym przepisie za strony Śliwkowego szlaku.
U nas oczywiście wersja wegańska bez śmietany.
A na deser, choć deserem mogła być już sama zupa, zrobiłam pudding z nasion chia. Wzorowałam się na tym przepisie z Jadłonomii. Zamiast innego mleka dałam wodę, a całość posłodziłam syropem daktylowym.
niedziela, 7 września 2014
Mama w kuchni odcinek 2 - curry z kalarepki
Dziś znów Mama zawitała do kuchni i znów testowała danie z Jadłonomii. Curry z kalarepki z tego przepisu:
Podane oczywiście z kaszą jaglaną.
Pyszne, choć Mama uważała to początkowo za stratę kalarepy - po co gotować jak pyszna jest na surowo? Ja podchodzę podobnie do dżemu z czereśni ;)
Podane oczywiście z kaszą jaglaną.
Pyszne, choć Mama uważała to początkowo za stratę kalarepy - po co gotować jak pyszna jest na surowo? Ja podchodzę podobnie do dżemu z czereśni ;)
sobota, 6 września 2014
Dorsz
I znów danie powtórzone. Dorsz gotowany na parze w
sosie cytrusowym z kokosową nutą (przepis tutaj). Niestety nie wyszedł tak smaczny jak mężowi, bo cytryna była bardzo soczysta i kwaśna i sos wyszedł taki, że aż wykręcało. Ratowałam go pomarańczowym sokiem i miodem. Dało się zjeść.
Do tego gotowane na parze kalarepa i cukinia.
Do tego gotowane na parze kalarepa i cukinia.
sobota, 19 lipca 2014
Bomba witaminowa
Mam jarmuż i nie wahałam się go użyć:) Zrobiłam zielony koktajl na wzmocnienie wyczerpanego organizmu.
Skład na oko;)
siemie lniane, garść moreli, jabłko, pół banana, kilka liści jarmużu,trochę soku z cytryny, pół puszki mleka kokosowego i woda.
Pycha!
środa, 21 maja 2014
Smaki polsko-indyjskie
Dziś mąż zrobił dal z botwiny i soczewicy według przepisu Jadłonomii. Pyszne! Najadłam się wegańsko, bezglutenowo i bez grzechu;)
Wykonanie:
Od botwinki odciąć buraczki, łodyżki i liście umyć, buraczki porządnie wyszorować. Buraczki pokroić w drobną kostkę i łodyżki pokroić w bardzo drobne paski, a liście na nieco grubsze kawałki.
Na dnie garnka rozgrzać kilka łyżek oleju, dodać pokrojoną botwinkę wraz z buraczkami i zamieszać. Cebulkę i czosnek drobno posiekać, dodać do smażącej się botwinki razem z pozostałymi przyprawami, zamieszać, wsypać soczewicę i smażyć wszystko przez 1-2 minuty. Wlać wodę, zmniejszyć ogień i gotować przez 15-20 minut do czasu, aż soczewica będzie miękka i zacznie się rozpadać. Wtedy wlać mleczko kokosowe, zwiększyć ogień i gotować około 5 minut, do czasu, aż konsystencja będzie zawiesista. Doprawić solą i podawać z posiekaną natką pietruszki.
Sposób wykonania tym razem bez udziwnień i według autorki
Dal z botwiny i soczewicy
Składniki:
2 pęczki botwinki
1 szklanka soczewicy czerwonej
1 cebulka
2 1/2 szklanki wody
1 duża puszka mleczka kokosowego / 400 ml mleczka kokosowego
1 ząbek czosnku
1 1/2 łyżeczki mielonego kuminu
1/2 łyżeczki mielonych ziaren kolendry
1/4 łyżeczki chili
olej roślinny do smażenia
sól
do podania: posiekana natka pietruszki
Wykonanie:
Od botwinki odciąć buraczki, łodyżki i liście umyć, buraczki porządnie wyszorować. Buraczki pokroić w drobną kostkę i łodyżki pokroić w bardzo drobne paski, a liście na nieco grubsze kawałki.
Na dnie garnka rozgrzać kilka łyżek oleju, dodać pokrojoną botwinkę wraz z buraczkami i zamieszać. Cebulkę i czosnek drobno posiekać, dodać do smażącej się botwinki razem z pozostałymi przyprawami, zamieszać, wsypać soczewicę i smażyć wszystko przez 1-2 minuty. Wlać wodę, zmniejszyć ogień i gotować przez 15-20 minut do czasu, aż soczewica będzie miękka i zacznie się rozpadać. Wtedy wlać mleczko kokosowe, zwiększyć ogień i gotować około 5 minut, do czasu, aż konsystencja będzie zawiesista. Doprawić solą i podawać z posiekaną natką pietruszki.
środa, 15 stycznia 2014
Potrawka o wspaniałym smaku i aromacie
Potrawka prawie jak na Smakoterapii:)
Uzupełnienie:
Przepis na to danie znalazłam na
blogu Smakoterapia i tam znajduje się przepis oryginalny (tutaj)
Z powodu braku niektórych składników
zmodyfikowaliśmy przepis tak:
Składniki:
1-1,1/2
szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
ok. 4 liści
sałaty rzymskiej
1 cebula
1 marchew
3
plastereczki świeżego imbiru
2 ząbki
czosnku
2 łyżki
oleju kokosowego
Sól, pieprz
czarnuszka -
do posypania
Wykonanie:
W rondlu
roztopiliśmy tłuszcz i dodaliśmy posiekaną cebulę, wyciśnięty czosnek, imbir
oraz pokrojoną marchew (pokrojoną obieraczką, jak w oryginale, ale na krótsze
paseczki). Po kilku minutach dodaliśmy pokrojoną sałatę i chwilę gotowaliśmy
aby liście straciły turgor. Po tym wrzuciliśmy kaszę i dolaliśmy ciut wody.
Jeszcze chwila na ogniu i mniam!
Przed
podaniem posypaliśmy czarnuszką, jak polecała autorka.
Nasze modyfikacje:
Nie mieliśmy
polecanego mangoldu, szpinaku ani jarmużu i wybraliśmy sałatę rzymską. Z
polecanych przypraw w domu była tylko czarnuszka i smakowała cudownie. Ciekawe
jak smakowałoby z ostropestem i kozieradką, polecanymi w oryginale?
Danie trafia
na listę moich ulubionych. Jest aromatyczne i sycące.
środa, 27 listopada 2013
Oswoiłam tapiokę
Nasza znajoma pani Krysia przenosi egzotyczne dania z wojaży na nasz grunt (i na Thermomix na szczęście). I pewnego pięknego majowego dnia, gdy siedzieliśmy na tarasie u niej w ogrodzie, poczęstowała nas deserem z tapioki. Spróbowałam i postanowiłam, że też taki muszę zrobić.
Tapioka
to produkt skrobiowy z manioku, który tak naprawdę jest trujący i dopiero po
przefermentowaniu uzyskuje swoje dietetyczne właściwości. Jest lekkostrawny i
bezglutenowy.
Jak
widać po dacie posta, od maja trochę to trwało, nim wprowadziłam swój zamiar w czyn, choć mąż tapiokę w sklepie znalazł i zakupił
w dwóch rozmiarach (małe i duże kulki). W końcu zebrałam się na odwagę, spróbowałam
tych mniejszych i jestem oczarowana… Mimo że niektórym to danie może
przypominać żabi skrzek, to jest super składnikiem do dietetycznych deserów.
Deser z tapioki
Składniki:
200 ml wody
przegotowanej
400 ml mleka
kokosowego
50–70 g drobnych
perełek tapioki
4 łyżki wiórek
kokosowych
80 g cukru (można użyć
innej substancji słodzącej, np. Stevi)
dowolne powidła
Wykonanie:
Do TM wlać wodę i
mleko kokosowe, wsypać perełki tapioki, podgrzewać 15 minut w temperaturze 90
st. na pozycji 2, aż perełki będą miękkie. Zamieszać kilka razy kopystką
ponieważ perełki mogą przylepić się do ścianek naczynia. Dodać cukier lub inną
substancję słodzącą oraz wiórki kokosowe i wymieszać. Ciepłe przelać do
pucharków lub salaterek i po ostygnięciu wstawić do lodówki.
Przed podaniem
udekorować powidłami.
Moje modyfikacje
Pierwszy
raz zrobiłam dokładnie według przepisu, ale w porcji Ziutka pominęłam wiórki
kokosowe. Całość posłodziłam miodem i odrobiną stewii. Drugim razem użyłam
mleka sojowego i karobu. Niezłe, choć pewnie z kakao byłoby lepsze.
Deser
jest szybki i prosty, kto nie ma TM, ten przez kwadrans musi mieszać w rondlu.
Ale warto!
![]() |
| Na mleku sojowym dwuwarstowe z karobem |
Subskrybuj:
Posty (Atom)



