Ze względów zdrowotnych powinnam przestrzegać diety. Nie jest to takie proste, ani dla mnie, ani dla moich bliskich, których odwiedzam i chcą mnie ugościć. Przygotowanie posiłków zgodnych z zaleceniami lekarskimi jest prawdziwą kuchenną rewolucją. Dotyczy też zmiany myślenia o zdrowym żywieniu.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziutek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziutek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 września 2015

Zupa cebulowo-paprykowa

Poniżej smakowity wymysł mojego męża. Zupa w sam raz na chłodne dni.
Zupa cebulowo-paprykowa
Skład:
1,5 l bulionu warzywnego
ok.5 ziemniaków pokojowych w kosteczkę
2 duże cebule
pół papryki
olej
sól, pieprz, słodka papryka
Wykonanie:
Ziemniaki gotować w bulionie. Cebulę pokroić w piórka i podsmażyć na oleju, pod koniec smażenia dodać pokrojną paprykę, doprawić przyprawami i chwilę razem przesmażyć. Zawartość patelni przełożyć do garnka z bulionem i ziemniakami. Chwilę gotować i podawać.

środa, 15 stycznia 2014

Potrawka o wspaniałym smaku i aromacie

Potrawka prawie jak na Smakoterapii:)



Uzupełnienie:
Przepis na to danie znalazłam na blogu Smakoterapia i tam znajduje się przepis oryginalny (tutaj)

Z powodu braku niektórych składników zmodyfikowaliśmy przepis tak:
Składniki:
1-1,1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
ok. 4 liści sałaty rzymskiej
1 cebula
1 marchew
3 plastereczki świeżego imbiru
2 ząbki czosnku
2 łyżki oleju kokosowego
Sól, pieprz
czarnuszka - do posypania

Wykonanie:
W rondlu roztopiliśmy tłuszcz i dodaliśmy posiekaną cebulę, wyciśnięty czosnek, imbir oraz pokrojoną marchew (pokrojoną obieraczką, jak w oryginale, ale na krótsze paseczki). Po kilku minutach dodaliśmy pokrojoną sałatę i chwilę gotowaliśmy aby liście straciły turgor. Po tym wrzuciliśmy kaszę i dolaliśmy ciut wody. Jeszcze chwila na ogniu i mniam!
Przed podaniem posypaliśmy czarnuszką, jak polecała autorka.

Nasze modyfikacje:
Nie mieliśmy polecanego mangoldu, szpinaku ani jarmużu i wybraliśmy sałatę rzymską. Z polecanych przypraw w domu była tylko czarnuszka i smakowała cudownie. Ciekawe jak smakowałoby z ostropestem i kozieradką, polecanymi w oryginale?
Danie trafia na listę moich ulubionych. Jest aromatyczne i sycące.

 

czwartek, 31 października 2013

Szałowy dorsz



Chodził, a właściwie pływał za mną dorsz. I to od dłuższego już czasu marudziłam Ziutkowi, że zjadłabym dorsza. Dziś na targu na stoisku rybnym były piękne świeże filety (ok 36 z groszami za kilogram) i wróciliśmy do domu z jednym sporym kawałkiem. Tak, to był ten dorsz, który za mną pływał.
Przewertowałam szybko trzy książki z przepisami i trafiłam na coś, co mi podpasowało. Filety z dorsza z masłem cytrusowym z książki z przepisami na Thermomiks „Tak lubię gotować”. Pokazałam Ziutkowi i zażyczyłam sobie małych zmian. Masło ma zastąpić olejem kokosowym (nie mamy w domu masła). Okazało się, że on dołożył swoje modyfikacje i już sama nie wiem, czy to jeszcze jest modyfikacja przepisu z książki, czy to już zupełnie nowy przepis?
Naszą wersję nazwijmy tak:
Filet z dorsza w sosie cytrusowym z kokosową nutą

Składniki:
Filet z dorsza
Cytryna
Pomarańcza
1 łyżka oleju kokosowego
Sól, pieprz
Wykonanie:
Filety z dorsza skropić sokiem z cytryny, oprószyć solą, pieprzem i zwinąć jak roladki i gotować na parze 25 minut (Varoma, obroty 1).
Do naczynia wrzucić wyfiletowane cząstki pomarańczy, łyżkę oleju kokosowego oraz sok z cytryny i gotować 4 min, 60 st. C. Powstałym sosem polać roladki rybne.

Rybka podana była z gotowaną kapustą brukselską. Całość – bajecznie pyszna!
To danie szarpnęło mnie, podrzuciło, obróciło dokoła własnej osi i rzuciło na kolana. TAK! To jest to, o co mi chodziło! To coś, co bym chętnie zjadła: coś nowego, coś smakowitego, czego jeszcze nie jadłam i coś, co uwiodłoby mnie swym smakiem i aromatem. To danie spełniło moje oczekiwania. Godne mistrza kuchni. I po takich obiadach serce mi topnieje i stwierdzam, że po tylu latach coraz bardziej kocham mojego męża!
Wróćmy jeszcze do źródła mych zachwytów.
W oryginalnym przepisie była do tego gotowana na parze cukinia oraz ziemniaki, które pominęliśmy bo nie chciało nam się iść do piwnicy:) Pominęliśmy też anyżek, bo go nie lubimy i nie mamy w domu. Stan skórek naszych cytrusów nie był zadowalający, więc i skórki pominęliśmy. Użyty został sok z cytryny oraz wyfiletowane cząstki pomarańczy. I właściwie to wszystko zostało inaczej zrobione:)
Poniżej przytaczam inspirujący oryginał
Filety z dorsza z masłem cytrusowym
4 filety z dorsza
1 pomarańcza, dokładnie umyta
1 cytryna, dokładnie umyta
Sól, pieprz
80 g masła pokrojonego na kawałki
1 łyżeczka ziaren anyżu
3 gałązki świeżej pietruszki
Wykonanie:
Pomarańczę i cytrynę obrać cienko ze skórki i pociąć na cienkie paski. ¼ cytrusowych wiórków posypać rybę, doprawić solą i pieprzem. Gotować na parze (25 minut, Varoma, obroty 1)
Pozostałe wiórki z cytrusów, masło i nasiona anyżu podgrzać (4 minuty, 60 st. C, obroty 1)
Wycisnąć pomarańczę i cytrynę, sok dodać do podgrzewanych skórek i wymieszać (30 s obroty 3)
Ugotowaną rybę polać sosem i posypać pietruszką.

Wszystkim czytaczom życzę smakowitych inspiracji!

piątek, 25 października 2013

Witaminy buzują

Ziutek zrobił skok na sok zainspirowany tym, co piliśmy we wrześniu podczas wypadu do stolicy.
Jabłko, ogórek, mięta i woda. Dalekie od tego cośmy pili, ale i tak niezłe:)
Porcja antyoksydantów i witamin na jesienne dni

wtorek, 19 marca 2013

Oko do Maroko - Opinia

Lubię różne smaki ostre, słodkie, pikantne - kurczak był pyszny z wyraźnym smakiem słodyczy i imbiru.
Ale tęskniłem za ziemniakami z koperkiem, pieczonymi na pewno by pasowały do tego dania.
Moja ocena 22 pt (to za brak ziemniaków).
Polecam wszystkim to danie, to inny świat kurczaka  (imbir).   

niedziela, 3 marca 2013

Musztarda



Musztarda

Musztardę zrobiłem po raz pierwszy i na pewno nie po raz ostatni.
Proporcja trochę na oko.
- gorczyca biała
- ocet winny
- woda
- miód
- kurkuma
- cukier i sól

Gorczycę (w moim przypadku za mało jej wsypałem, powinienem wsypać 2-3 paczki, aby blender porządnie zmiksował) zalewam octem winnym (miałem tylko jabłkowy, tutaj muszę jeszcze poeksperymentować z ilością octu, im więcej jego tym musztarda staje się bardziej ostra) i wodą, odstawiam na 24 godziny.
Gorczyce blenduję i do smaku dodaję odrobinę cukru, soli, dla słodkości miód a dla koloru kurkumę.
Teraz ocenimy "wybryki" mojej żony w kuchni - kurczak po turecku.
Smak - wyśmienite słodkie mięso kurczaka, kasza jaglana wyśmienicie ugotowana Czystość kuchni - ok
Zielenina na talerzu też była.
Suma: 23 punkty (bo kurczak smażony) - pysznie było.

niedziela, 24 lutego 2013

Ryba ma głos (nie po raz pierwszy i nie ostatni)



Pstrąg alpejski z ziemniakami
- pstrąg alpejski 2 szt. (dla mnie i żony)
- kilka gałązek rozmarynu
- przyprawa do ryb
- oliwa
- sól, pieprz
- ziemniaki
- przyprawy do ziemniaków
- olej

Rybę myję i czyszczę z łusek, osuszam ręcznikiem papierowym. Następnie posypuję solą i pieprzem. Przyprawę do ryb wymieszaną z oliwą rozcieram po rybie, do środka wkładam gałązki rozmarynu. Odstawiam na ok. dwie godziny do zamarynowania. 

Ziemniaki obieram, kroję w duże frytki i wrzucam do garnka. Po ugotowaniu wykładam na patelnię i mocno zarumieniam na oleju, posypuję przyprawą (przyprawa posypywana tuż przed podaniem na talerz, aby nie spaliła się na patelni). Przy młodych ziemniakach myję je i gotuję w mundurkach, a następnie wkładam do piekarnika.   
Przyprawa do ryb – powiem tylko, że są to fajne zioła które przywieźliśmy z Grecji i Turcji, skład zapomniany.
Przyprawa do ziemniaków – greckie zioła, oregano, papryka, bazylia, czosnek.
Każdy może sam wykonać swoją mieszankę ziołową, np. do ziemniaków dodajemy granulowaną cebulę, czosnek, koperek, kminek.
Z odrobiną cytryny ryba jest doskonała.
Zgłaszam to danie do bitwy "Widelec kontra łyżka"

piątek, 22 lutego 2013

Opinia konsumenta

Grzecznie lub mniej grzecznie zjadam to, co Ziutek uwarzy.

Ciastka gryczane były już kiedyś bez dodatków jako chlebki. Po wielu próbach Ziutek odnalazł dodatki idealne i zajadałam  się kilka dni.
Fantastyczne! Pulchne, aromatyczne, idealne! Dałabym 23 punkty (nie maks, bo bez warzyw;)), ale stopień upaskudzenia kuchni był na -10! Wcale nie jest to czynność tak brudząca, Ziutek wyżył się w kuchni, zmęczył i wszystko zostawił, ku mojej wściekłości.

Po burzy przyszło słońce w postaci gołąbków. Kuchnia, choć przy gołąbkach jest dużo pracy, czyściutka była.
Za gołąbki daję 24 punkty i jeden bonusowy, bo aromat miały prawie jak gołąbki od Dziadka!

Nie ma mnie przy garach, bo mam nawał pracy, ale odgrażam się, że jeszcze trochę i stanę z Ziutkiem w szranki! I pokażę jak się gotuje i sprząta po gotowaniu;P