Trochę czasu minęło i chyba pora już ujawnić, że byliśmy na warsztatach organizowanych przez Smakoterapię i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Czerpiemy z pozyskanej wiedzy pełnymi garściami i co chwilę na talerzu jest coś, czego nauczyliśmy na tym spotkaniu.
Relacja Organizatorki jest tutaj ("oliwki" w tle o my;)), a poniżej nasze zdjęcia.
Bardzo się cieszę, że braliśmy udział w tych warsztatach, nasze manu bardzo zyskało.
Hitem dla mnie były: budyń jaglany, pasta z chwasta (o mniam!) oraz pitoplacki jaglane bez jajka!
Dziękujemy!
Dieta jest zalecona przez lekarza i prowadzona po opieką lekarza medycyny żywienia, dlatego nie polecam naśladowania mnie bez konsultacji lekarskiej.
Ze względów zdrowotnych powinnam przestrzegać diety. Nie jest to takie proste, ani dla mnie, ani dla moich bliskich, których odwiedzam i chcą mnie ugościć. Przygotowanie posiłków zgodnych z zaleceniami lekarskimi jest prawdziwą kuchenną rewolucją. Dotyczy też zmiany myślenia o zdrowym żywieniu.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
piątek, 11 października 2013
czwartek, 10 października 2013
niedziela, 29 września 2013
Ice Tea brzoskwiniowa
Sąsiadka
podrzuciła brzoskwinie. Za dużo by zjeść od razu, za mało na wielkie
przetwarzanie. Wrzuciłam w wyszukiwarkę Przepisowni „brzoskwinie” i wyskoczył
mi genialny przepis!
Zamieściła
go MagdaP, ja oczywiście musiałam zmodyfikować, ale o tym za chwilę, teraz
oryginał
ICE TEA Brzoskwiniowa Koncentrat
Skład:
2-3
brzoskwinie duże, dojrzałe
500
g cukru
sok
z połowy cytryny
1
litr wody
4
torebki czarnej herbaty
Wykonanie:
Włożyć do
Thermomiksa brzoskwinie bez pestek, rozdrobnić - czas 1 s, obroty 6.
Dodać cukier,
sok z cytryny i wodę. Gotować bez miarki 20 min, temp. 100 stopni C, obroty 1. (w połowie gotowania
zwiększyć obroty do 2)
Wrzucić herbatę,
przykryć naczynie miarką. Po 10
minutach wyjąć herbatę. Całość przelać przez sitko do wyparzonych
butelek, ustawić do góry dnem do ostygnięcia.
Moje
modyfikacje:
Z tym
cukrem to przesada, dałam kilka łyżek tylko i było wyśmienite. Następną wersję
zrobiłam bez cukru z herbatą czarną, a kolejną wersję też bez cukru z herbatą
zieloną. Całość trafiło do dzbanka i do lodówki i przez kilka dni opijaliśmy
się brzoskwiniami:)
Z
resztek pobrzoskwiniowych można zrobić dżem:) Ja dodałam jeszcze kilka całych brzoskwiń
i dwa jabłka, ciut cukru i bardzo szybko pożarłam powstały mus.
niedziela, 22 września 2013
Wow! Zapiekanka z ziemniaków i serka z nerkowców z przepisu Smakoterapii
Gdy tylko przeczytałam ten przepis na blogu Smakoterapii (tutaj) od razu wiedziałam, że to pyszne danie i chcę i muszę to zjeść. Moja intuicja mnie nie zawiodła. Wczoraj zajadaliśmy się tym na kolację. Liczyłam, że zostanie trochę i będę mogła zabrać dziś do pracy, ale już po pierwszym kęsie, mąż powiedział: zapomnij, nakładaj sobie od razu całość. Co oznacza, że niebawem znów powtórzymy ten przepis.
Przepis oryginalny Smakoterapii
Składniki:
puree
ziemniaczane
1/4 całości serek
nerkowcowy
kminek
mielony,
czubryca
cebula
(dowolna ilość, na wierzch zapiekanki)
czosnek do
środka zapiekanki lub tylko na wierzch (dowolna ilość)
majeranek
50 ml
klarowanego masła w płynie lub oleju nierafinowanego o ulubionym smaku
sól do smaku
Wykonanie:
Nerkowce
namoczyć na noc i zmiksować na kremowy serek (w urządzeniu wysokoobrotowym można
zmiksować bez namaczania z dodatkiem wody)
Do
ziemniaczanego puree dodać serek z nerkowców oraz sporo czubrycy i ząbek
czosnku (przeciśnięty przez praskę), sól, olej lub masło. Przełożyć do
natłuszczonej formy, obłożyć całą zapiekankę krążkami cebuli i plasterkami
czosnku, posypać czubrycą i majerankiem. Zapiekać 30 minut do godziny w
temperaturze 175 stopni (termoobieg).
Nasz modyfikacje:
Nie dodaliśmy kminku (bo jeszcze mi nie przeszedł
uraz z dzieciństwa), czubrycy (bo okazało się, że nam „wyszła”) i oleju (bo
Ziutek stwierdził, że nie potrzeba). Nie moczyliśmy orzechów w nocy tylko
dosłownie kilka godzin i ładnie się zblendowały, ale nerkowce są dość miękkie,
z brazylijskimi nie poszłoby tak łatwo:) Ziutek, jak to on, popieprzył i
popapryczył całość. Piekliśmy w sylikonowych keksówkach.
Ojoj! Jakie to było dobre!!!
piątek, 13 września 2013
wtorek, 10 września 2013
sobota, 7 września 2013
Wspomnienie sierpniowego grzechu...
Śniadanie u Mamusi: najpyszniejsze na świecie jajka po wiedeńsku
Do tego chlebek z masełkiem i herbatka z cytryną. A jajko było od szczęśliwej kury:))) Innych staram się nie jeść.
czwartek, 5 września 2013
Zielone przywitanie Ziutka - zupa krem z brukselki
Po krótkiej rozłące
Ziutek powrócił do domu. I to wcześniej niż oboje się spodziewaliśmy. Jeden
telefon i okazało się, że on za godzinę już będzie. A ja w proszku! W lodówce pustki,
zakupy nie zrobione. Panika w oczach. Przetrząsnęłam zamrażarkę i znalazłam
mrożoną brukselkę.
Wujek Google wyrzucił
kilka linków i zainspirowałam się tym:
Oczywiście zrobiłam po
swojemu i na oko, niestety zapominając o koperku. Zrobiłam zupę w Thermomiksie
i chyba w końcu wiem, jak zrobić idealny krem:)
Zupa krem z brukselki
Składniki
(spod linka):
paczka mrożonej brukselki (450 lub 500g) – u mnie pół paczki
1-1,2 litra wywaru z warzyw (może też być z kostki lub bulionetki) – u mnie łyżka koncentratu drobiowego własnej produkcji
1 średnia cebula
2 łyżki masła – u mnie olej
1 łyżeczka suszonego koperku – zapomniałam…
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej – pół łyżki
1/3 szklanki zimnego mleka – 50 ml mleka sojowego
sól
pieprz
ew. trochę vegety – nie daję tego świństwa
paczka mrożonej brukselki (450 lub 500g) – u mnie pół paczki
1-1,2 litra wywaru z warzyw (może też być z kostki lub bulionetki) – u mnie łyżka koncentratu drobiowego własnej produkcji
1 średnia cebula
2 łyżki masła – u mnie olej
1 łyżeczka suszonego koperku – zapomniałam…
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej – pół łyżki
1/3 szklanki zimnego mleka – 50 ml mleka sojowego
sól
pieprz
ew. trochę vegety – nie daję tego świństwa
Wykonanie:
Cebulę wrzucamy na wirujące noże (obroty 5-6) aż
przestanie łomotać o ścianki;). Dolewamy olej, zakładamy motylek i dusimy ok. 3
min. w temp. 100 st. C.
Gdy się zeszkli dodajemy brukselkę (bez rozmrażania) i
miksujemy na pozycji 10 aż przestanie łomotać (zatkać uszy!). Zgarniamy ze ścianek i wrzucamy
łyżkę koncentratu i zalewamy wodą tak ciut- ciut i zagotowujemy. Potem znów miksujemy
na pozycji 10 (ok. 25 s) i gotujemy 5 min. w temp. 100 st. C i obrotach 5-6. Znów miksujemy 25 s na 10.
A w zwykłym
garnku w tym czasie do mrożonej brukselki dodaje się koperek i od razu wlewa tyle
wywaru z warzyw, żeby przykryła brukselkę. Gotuje się na średnim ogniu do
miękkości, po czym miksuje.
W zimnym mleku rozprowadzamy mąkę ziemniaczaną i wlewamy
do zupy, dodajemy wodę ponownie zagotowujemy i doprawiamy solą i pieprzem.
Mniam! Ziutkowi smakowało, mnie i Nitce też, Szparusia nawet nie liznęła;)
Dokładny opis wykonania w Thermomiksie specjalnie dla pewnej osoby, którą serdecznie pozdrawiam!:)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)











