Dieta jest zalecona przez lekarza i prowadzona po opieką lekarza medycyny żywienia, dlatego nie polecam naśladowania mnie bez konsultacji lekarskiej.
Ze względów zdrowotnych powinnam przestrzegać diety. Nie jest to takie proste, ani dla mnie, ani dla moich bliskich, których odwiedzam i chcą mnie ugościć. Przygotowanie posiłków zgodnych z zaleceniami lekarskimi jest prawdziwą kuchenną rewolucją. Dotyczy też zmiany myślenia o zdrowym żywieniu.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
piątek, 12 lipca 2013
sobota, 6 lipca 2013
Dla ubogich lub oszczędnych
Szef kuchni naważył wywaru warzywnego na cały tydzień. Poporcjował i schował w lodówce. W garnku zostały wygotowane warzywa, których żal, choć swą funkcję już spełniły.
Kiedyś, gdzieś czytałam o kotlecikach. To była książka tania kuchnia, oszczędne gotowanie, czy kuchnia dla ubogich. Nieistotne, ważne było to, że zalecano by nic nie lądowało w koszu. I z moich wspomnień powstały kotleciki wegańskie, bezglutenowe i oszczędne.
Kotlety oszczędnej gospodyni
Pozostałe po gotowaniu wywaru (bulionu/rosołu) warzywa zmiksować. Przyprawić czym lubimy (u nas sól, pieprz i papryka), zmieszać z sezamem, formować kulki i zapiec w piekarniku.
Następnego dnia Ziutek podgrzał je na patelni i podał z gotowanymi warzywami.
Uwagi na przyszłość
Brakowało mi natki pietruszki w tych kotlecikach i przydałby się do nich jakiś ostry sos, by dodać potrawie pazura. Kto może jajka i bułkę tartą będzie mieć łatwiej. Jajo scali masę, a bułka będzie chrupiącą panierką.
Na koniec zapowiem najbliższy wpis Ziutka: nadchodzą świnie! Będziemy zatem świnić i świntuszyć:)
Kiedyś, gdzieś czytałam o kotlecikach. To była książka tania kuchnia, oszczędne gotowanie, czy kuchnia dla ubogich. Nieistotne, ważne było to, że zalecano by nic nie lądowało w koszu. I z moich wspomnień powstały kotleciki wegańskie, bezglutenowe i oszczędne.
Kotlety oszczędnej gospodyni
Pozostałe po gotowaniu wywaru (bulionu/rosołu) warzywa zmiksować. Przyprawić czym lubimy (u nas sól, pieprz i papryka), zmieszać z sezamem, formować kulki i zapiec w piekarniku.
Następnego dnia Ziutek podgrzał je na patelni i podał z gotowanymi warzywami.
Uwagi na przyszłość
Brakowało mi natki pietruszki w tych kotlecikach i przydałby się do nich jakiś ostry sos, by dodać potrawie pazura. Kto może jajka i bułkę tartą będzie mieć łatwiej. Jajo scali masę, a bułka będzie chrupiącą panierką.
Na koniec zapowiem najbliższy wpis Ziutka: nadchodzą świnie! Będziemy zatem świnić i świntuszyć:)
poniedziałek, 1 lipca 2013
Imieninowa Pavlova
Między innymi z powodu Pavlovej nie zostanę ortodoksyjnym weganinem. Bo nie da się zastąpić niczym bezy i bitej śmietany! Z jej powodu także będę od czasu do czasu łamać postanowienia mojej diety:)
Chodził za mną ten przepis, chodził, aż mnie dogonił. W najnowszej naszej książce z przepisami na Thermomix "Tak lubię gotować" jest bardzo prosta instrukcja jak zrobić ten deser.
Robota znikoma, jedynie piecze się długo. Proporcje proste: 1 białko - 2-3 łyżki cukru.
Pavlova
Składniki na 6 porcji:
220 g cukru
4 białka (temperatura pokojowa!)
Szczypta soli
1 łyżka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
1 łyżeczka soku z cytryny
300 g śmietany 30% (schłodzonej!)
Dowolne owoce
Wykonanie:
Ubić białka na sztywno, następnie ubijać dodając cukier, skrobię i sok z cytryny.
Rozsmarować na papierze do pieczenia 6 okrągłych placków i piec w piekarniku nagrzanym do 150 st. C przez 15 minut. Następnie obniżyć temperaturę do 120 st. C i piec 1 godz. i 15 minut. Studzić przy otwartych drzwiczkach.
Śmietanę ubić, nałożyć na upieczone bezy i przybrać owocami.
Jeść i oblizywać się, bo takie pyszne!
Chodził za mną ten przepis, chodził, aż mnie dogonił. W najnowszej naszej książce z przepisami na Thermomix "Tak lubię gotować" jest bardzo prosta instrukcja jak zrobić ten deser.
Robota znikoma, jedynie piecze się długo. Proporcje proste: 1 białko - 2-3 łyżki cukru.
Pavlova
Składniki na 6 porcji:
220 g cukru
4 białka (temperatura pokojowa!)
Szczypta soli
1 łyżka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
1 łyżeczka soku z cytryny
300 g śmietany 30% (schłodzonej!)
Dowolne owoce
Wykonanie:
Ubić białka na sztywno, następnie ubijać dodając cukier, skrobię i sok z cytryny.
Rozsmarować na papierze do pieczenia 6 okrągłych placków i piec w piekarniku nagrzanym do 150 st. C przez 15 minut. Następnie obniżyć temperaturę do 120 st. C i piec 1 godz. i 15 minut. Studzić przy otwartych drzwiczkach.
Śmietanę ubić, nałożyć na upieczone bezy i przybrać owocami.
Jeść i oblizywać się, bo takie pyszne!
niedziela, 30 czerwca 2013
Zielony uśmiech czerwca
Sałatka ta pochodzi z Libii, a oryginał zwie się Tabbouleh (Wikipedia: odmiana sałatki warzywnej z pomidorów i kuskusu z dodatkiem cebuli, czosnku, ogórka i czerwonej papryki. Smak i aromat sałatki tabbouleh wzbogacony jest miętą, cytryną i natką pietruszki, ewentualnie także orzeszkami piniowymi. Zamiast kuskus można użyć tej samej ilości ziarna bulgur. Potrawa ta jest elementem kuchni arabskiej, nazywana bywa też ?sałatką libańską?.).
Moja wersja jest daleka od oryginału, jak powstała? Ano tak, że wypatrzyłam fajna sałatkę u Wiewióry (tu: http://kuchennewojowanie.blogspot.com/search?updated-max=2013-06-23T06:09:00%2B02:00&max-results=10). Wiewióra zrobiła po swojemu sałatkę wypatrzoną u Majki (tu: http://kalejdoskopkulinarny.blogspot.com/2013/06/salatka-tabbouleh-szaszlyki-drobiowe-z.html#comment-form). Zajrzałam do Majki i okazało się, że i ona zmodyfikowała oryginalny przepis.
Zatem z jednej sałatki powstały trzy nowe!
Zapraszam na moją wersję bezglutenową:)
Bezglutenowa zielona Tabbouleh
Skład (na oko:)):
Ugotowana kasza jaglana
Ogórek pokrojony w kostkę
Siekana natka pietruszki
Drobno siekane liście mięty
Sos:
Sok z cytryny i oliwa (proporcje mniej więcej 1:3)
Sól i pieprz
Wykonanie:
Składniki połączyć w misce, sos wymieszać w kubeczku i zalać kaszę, ogórki i zieleninę i schłodzić w lodówce.
Połączenie w sałatce mięty i cytryny jest genialne i idealne na upalne dni! Specjalnie dla tej sałatki kupiłam miętę w doniczce. Nie jestem fanem tego zioła, ale tu jest pierwszorzędne!
Moja wersja jest daleka od oryginału, jak powstała? Ano tak, że wypatrzyłam fajna sałatkę u Wiewióry (tu: http://kuchennewojowanie.blogspot.com/search?updated-max=2013-06-23T06:09:00%2B02:00&max-results=10). Wiewióra zrobiła po swojemu sałatkę wypatrzoną u Majki (tu: http://kalejdoskopkulinarny.blogspot.com/2013/06/salatka-tabbouleh-szaszlyki-drobiowe-z.html#comment-form). Zajrzałam do Majki i okazało się, że i ona zmodyfikowała oryginalny przepis.
Zatem z jednej sałatki powstały trzy nowe!
Zapraszam na moją wersję bezglutenową:)
Bezglutenowa zielona Tabbouleh
Skład (na oko:)):
Ugotowana kasza jaglana
Ogórek pokrojony w kostkę
Siekana natka pietruszki
Drobno siekane liście mięty
Sos:
Sok z cytryny i oliwa (proporcje mniej więcej 1:3)
Sól i pieprz
Wykonanie:
Składniki połączyć w misce, sos wymieszać w kubeczku i zalać kaszę, ogórki i zieleninę i schłodzić w lodówce.
Połączenie w sałatce mięty i cytryny jest genialne i idealne na upalne dni! Specjalnie dla tej sałatki kupiłam miętę w doniczce. Nie jestem fanem tego zioła, ale tu jest pierwszorzędne!
środa, 26 czerwca 2013
Prawdziwy irlandzki stek wołowy
Prawdziwy rzeźnik (nie jakiś tam sprzedawca w markecie) wielgaśnym nożem odkroił kawał przedniego mięsa z wołu, który pasł się na soczystych i zielonych irlandzkich łąkach (gdy jeszcze żył). Potem rzeźnik wyjaśnił, jak ten kawałek przyrządzić. Ponoć tylko przysmażyć i na koniec posolić i popieprzyć. Nie wiem, bo nie zaglądałam szefowej kuchni w patelnię:)
Wersja do wyboru krwista lub nie (ja wolę steki wysmażone). Do tego była cebulka i chleb.
Rewelacja!
I pewnie już nigdy więcej w życiu nie zjem tak dobrego steku:(
Aniu! Dziękuję za te wspaniałe doznanie kulinarne!
Wersja do wyboru krwista lub nie (ja wolę steki wysmażone). Do tego była cebulka i chleb.
Rewelacja!
I pewnie już nigdy więcej w życiu nie zjem tak dobrego steku:(
Aniu! Dziękuję za te wspaniałe doznanie kulinarne!
sobota, 18 maja 2013
Kocham Biankę!
Czy ktoś tak jak ja lubi białą pizzę? Białą, czyli ze śmietaną, bez pomidorów i bez sosu pomidorowego? W Polsce dostępna jest w ofercie sieci pizzerni Dominium. Serwują ją tam z boczkiem i cebulą (dość ciężkostrawna może być dla niektórych). W Bolzano we Włoszech jadłam białą pizzę z 4 serów.
I długo zastanawiałam się jak to jest zrobione, aż trafił nam w ręce przepis ?Pizza bianco z pesto i mozzarellą? (książka z przepisami na Thermomix ?Thermo Euro?).
Ziutek przerobił przepis po swojemu i na to, co mieliśmy w lodówce, i przepis stał się daleki od oryginału. I do tego dużo prostszy.
Biała pizza jest super alternatywą dla tych, którzy z różnych względów muszą powiedzieć: Addio pomidory! a nie chcę rezygnować z pizzy.
Ja pokochałam Biankę ? bo tak nazwaliśmy te danie ? od pierwszego kęsa.
Zapraszam w imieniu Ziutka!
Pizza Bianca wg Ziutka
Składniki:
Ciasto:
20 g drożdży
170 g wody
350 g mąki
30 g oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
Na wierzch:
Śmietana
Cebula
Papryka
Wykonanie:
Cisto ukręcamy w Thermomiksie (3 min) lub gnieciemy ręcznie (nie wiem ile;)) i rozwałkowujemy na dwa placki. Zawijamy ranty z ciasta, robiąc wał przeciwpowodziowy;) i wylewamy śmietanę (najlepsza jest gęsta). Posypujemy pokrojoną cebulą i papryką i pieczemy ok. 20 min. w 200°C.
Kto lubi może posypać serem, my od dłuższego czasu jemy pizzę bez sera.
I długo zastanawiałam się jak to jest zrobione, aż trafił nam w ręce przepis ?Pizza bianco z pesto i mozzarellą? (książka z przepisami na Thermomix ?Thermo Euro?).
Ziutek przerobił przepis po swojemu i na to, co mieliśmy w lodówce, i przepis stał się daleki od oryginału. I do tego dużo prostszy.
Biała pizza jest super alternatywą dla tych, którzy z różnych względów muszą powiedzieć: Addio pomidory! a nie chcę rezygnować z pizzy.
Ja pokochałam Biankę ? bo tak nazwaliśmy te danie ? od pierwszego kęsa.
Zapraszam w imieniu Ziutka!
Pizza Bianca wg Ziutka
Składniki:
Ciasto:
20 g drożdży
170 g wody
350 g mąki
30 g oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
Na wierzch:
Śmietana
Cebula
Papryka
Wykonanie:
Cisto ukręcamy w Thermomiksie (3 min) lub gnieciemy ręcznie (nie wiem ile;)) i rozwałkowujemy na dwa placki. Zawijamy ranty z ciasta, robiąc wał przeciwpowodziowy;) i wylewamy śmietanę (najlepsza jest gęsta). Posypujemy pokrojoną cebulą i papryką i pieczemy ok. 20 min. w 200°C.
Kto lubi może posypać serem, my od dłuższego czasu jemy pizzę bez sera.
wtorek, 14 maja 2013
Miała Wiewióra mam i ja:) Krem z selera naciowego z jabłkiem
Nie pierwszy raz wpada mi w oko potrawa na blogu Wiewióry. Zainspirowała mnie tym razem zupa. Miałam prawie wszystkie składniki pod ręką, a przepis nadawał się do przerobienia na dietetyczną wersję ?dąbrowską? (tak, tak drugi tydzień jestem na diecie dr Dąbrowskiej).
Przedstawiam oryginał Wiewióry, a pod spodem moje modyfikacje.
Składniki
1,2 l. wody
1 pojedyncza ugotowana polędwiczka z indyka (lub pierś z kurczaka)
1/2 szalotki
1 marchewka
4 łodygi selera naciowego pokrojonych w plasterki
1 duża antonówka
1 łyżka curry
po 1 łyżce oliwy i masła
po 3 ziarenka ziela angielskiego i pieprzu
liść laurowy
Wykonanie:
Wodę zagotowujemy z listkiem, pieprzem i zielem. Wkładamy marchewkę i mięso. Gotujemy do miękkości. W tym czasie cebulę kroimy w piórka. Na patelni na oliwie z masłem podsmażamy selera naciowego i cebulę. Następnie posypujemy curry i mieszamy, smażymy kilka chwil. Wlewamy na patelnię szklankę bulionu i zagotowujemy. Po lekkim przestudzeniu miksujemy na krem razem z marchewka i połową mięsa.
Pozostały bulion wraz z pokrojonym mięsem zagotowujemy i dodajemy do niego krem selerowy.
Jabłko obieramy i kroimy w kostkę i dodajemy do zupy. Całość zagotowujemy.
Moje modyfikacje:
Składniki niedozwolone na diecie i pominięte: mięso, oliwa, masło. Z curry nie jestem pewna, ale przeczytałam skład i moja mieszanka się nadawała.
Cebulę i selera naciowego poddusiłam na patelni na wodzie. Nie wiem, jakiej odmiany było jabłko? chwyciłam pierwsze z brzegu, któremu się shelf life kończył (czyli życie na półce, a mówiąc prościej ? strasznie zmiękło i nadawało się do zjedzenia tylko dla niemowląt i bezzębych emerytów). I to była cała różnica.
Mogę tylko wyobrażać sobie, jak smakowałaby ta zupa w pełnej krasie. Może kiedyś do niej wrócę.
Przedstawiam oryginał Wiewióry, a pod spodem moje modyfikacje.
Składniki
1,2 l. wody
1 pojedyncza ugotowana polędwiczka z indyka (lub pierś z kurczaka)
1/2 szalotki
1 marchewka
4 łodygi selera naciowego pokrojonych w plasterki
1 duża antonówka
1 łyżka curry
po 1 łyżce oliwy i masła
po 3 ziarenka ziela angielskiego i pieprzu
liść laurowy
Wykonanie:
Wodę zagotowujemy z listkiem, pieprzem i zielem. Wkładamy marchewkę i mięso. Gotujemy do miękkości. W tym czasie cebulę kroimy w piórka. Na patelni na oliwie z masłem podsmażamy selera naciowego i cebulę. Następnie posypujemy curry i mieszamy, smażymy kilka chwil. Wlewamy na patelnię szklankę bulionu i zagotowujemy. Po lekkim przestudzeniu miksujemy na krem razem z marchewka i połową mięsa.
Pozostały bulion wraz z pokrojonym mięsem zagotowujemy i dodajemy do niego krem selerowy.
Jabłko obieramy i kroimy w kostkę i dodajemy do zupy. Całość zagotowujemy.
Moje modyfikacje:
Składniki niedozwolone na diecie i pominięte: mięso, oliwa, masło. Z curry nie jestem pewna, ale przeczytałam skład i moja mieszanka się nadawała.
Cebulę i selera naciowego poddusiłam na patelni na wodzie. Nie wiem, jakiej odmiany było jabłko? chwyciłam pierwsze z brzegu, któremu się shelf life kończył (czyli życie na półce, a mówiąc prościej ? strasznie zmiękło i nadawało się do zjedzenia tylko dla niemowląt i bezzębych emerytów). I to była cała różnica.
Mogę tylko wyobrażać sobie, jak smakowałaby ta zupa w pełnej krasie. Może kiedyś do niej wrócę.
sobota, 11 maja 2013
Wyjątek w czsie rozpusty
Od świąt do 6 maja dobrze się jadło i nie zważało na dietę, za co teraz płacę.
Czasami jednak zdarzały się przebyłyski rozsądku i na stole gościły zdrowe dania, np. zupa z ciecierzycy ze szpinakiem.
Czasami jednak zdarzały się przebyłyski rozsądku i na stole gościły zdrowe dania, np. zupa z ciecierzycy ze szpinakiem.
Zupa z ciecierzycy ze szpinakiem
Składniki:
300 g liści szpinaku
120 g ciecierzycy
2 cebule
3 ząbki czosnku
200 g marchwi
Sól, pieprz, oliwa z oliwek
Wykonanie:
Ciecierzycę zmielić, następnie dodać cebule,
czosnek, marchew, oliwę i gotować 25 minut. Po tym czasie zmiksować i doprawić
do smaku. Szpinak ugotować na parze nałożyć do miseczek i zalać zupą.
Przepis pochodzi z książki „Pełną parą” i danie
wykonaliśmy w Thermomiksie prawie dokładnie według przepisu. Jedyną zmianą było
zastąpienie świeżych liści szpinaku mrożonymi siekanymi.
Zupa jest pyszna, aromatyczna i sycąca. A do tego
wegańska i bezglutenowa!
czwartek, 18 kwietnia 2013
Twarożek wege i bezgluten
Tydzień mi się trochę wydłużył:) potem święta, a teraz... L4, które nie różni się od dnia codziennego tym, że siedzę przy laptopie w łóżku i w piżamie. Ale jakby nie było zapraszam na kanapeczki z twarożkiem, smacznego!
Przepis podpatrzony był już wcześniej, ale brakowało mi odwagi by go zrobić.
W oryginale głównym składnikiem były migdały, ale że znajdują na mojej zakazanej liście, a w komentarzach do tego przepiu:
http://smakoterapia.blogspot.com/2012/04/serek-bez-sera-czyli-weganski-twarozek.html
znalazłam info, że można zastąpić je pestkami słonecznika ? tak też zrobiłam.
Twarożek
Składniki:
wyłuskane pestki słonecznika (1 szklanka)
sok z cytryny
sól
oliwa z oliwek
woda
Wykonanie:
Pestki zalać wodą na 24 godziny, następnego dnia odsączyć i zmiksować z sokiem z cytryny. W zależności od tego, jaką konsystencję chcemy uzyskać, dodawać wodę. Do tego oliwę z oliwek (można czosnek i inne przyprawy).
Moje uwagi:
Pyszny! Idealny na kanapeczki, ale przez to, że bez konserwantów trzeba szybko go zjeść. Nie wiedziałam, że tak szybko się zepsuje. Smutno mi było:( Dużo zrobiłam, a za mało zjadałam.
Zaczajam się na wersję z orzechów brazylijskich, jak tylko Ziutek upoluje orzechy na targu, a to nie takie proste u nas:)
Przepis podpatrzony był już wcześniej, ale brakowało mi odwagi by go zrobić.
W oryginale głównym składnikiem były migdały, ale że znajdują na mojej zakazanej liście, a w komentarzach do tego przepiu:
http://smakoterapia.blogspot.com/2012/04/serek-bez-sera-czyli-weganski-twarozek.html
znalazłam info, że można zastąpić je pestkami słonecznika ? tak też zrobiłam.
Twarożek
Składniki:
wyłuskane pestki słonecznika (1 szklanka)
sok z cytryny
sól
oliwa z oliwek
woda
Wykonanie:
Pestki zalać wodą na 24 godziny, następnego dnia odsączyć i zmiksować z sokiem z cytryny. W zależności od tego, jaką konsystencję chcemy uzyskać, dodawać wodę. Do tego oliwę z oliwek (można czosnek i inne przyprawy).
Moje uwagi:
Pyszny! Idealny na kanapeczki, ale przez to, że bez konserwantów trzeba szybko go zjeść. Nie wiedziałam, że tak szybko się zepsuje. Smutno mi było:( Dużo zrobiłam, a za mało zjadałam.
Zaczajam się na wersję z orzechów brazylijskich, jak tylko Ziutek upoluje orzechy na targu, a to nie takie proste u nas:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


