Dieta jest zalecona przez lekarza i prowadzona po opieką lekarza medycyny żywienia, dlatego nie polecam naśladowania mnie bez konsultacji lekarskiej.
Ze względów zdrowotnych powinnam przestrzegać diety. Nie jest to takie proste, ani dla mnie, ani dla moich bliskich, których odwiedzam i chcą mnie ugościć. Przygotowanie posiłków zgodnych z zaleceniami lekarskimi jest prawdziwą kuchenną rewolucją. Dotyczy też zmiany myślenia o zdrowym żywieniu.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.
piątek, 14 marca 2014
piątek, 7 marca 2014
piątek, 28 lutego 2014
Moje kulinarne Oskary
W ten weekend poznamy zdobywców filmowych Oskarów. A
ja pokażę moje kulinarne Oskary, czyli produkty, które poznałam i polubiłam w
2013 roku.
Numerem jeden jest...
...małpi smalec czyli
nic innego jak olej kokosowy.
Skąd wzięła się nazwa małpi smalec? Po wojnie UNRRA przysyłała
paczki z żywnością do Polski i olej kokosowy często znajdował się w nich.
Ludzie nie widzieli za bardzo co to jest (a wujka gogle zapytać nie można
jeszcze było). Było to dziwne, egzotyczne i przypominało smalec. Ktoś gdzieś
musiał palnąć, że to smalec z małpy i poszło w świat. Ponoć ludzie bali się tego
jeść, bo a nuż faktycznie z małpy (co za różnica, jak jedzą wieprzowy?).
Gdy zachwycona moim kulinarnym odkryciem pokazałam
olej kokosowy Babci i Dziadkowi, Babcia mi zawtórowała, a Dziadek nawet nie
wykazał zainteresowania, wzruszył tylko ramionami i powiedział, jakby od
niechcenia: małpi smalec, moja mamusia
smażyła na tym pączki.
O! To ja płacę dziesiątki złotych za mały słoiczek,
a Prababcia smażyła na tym pączki?! Pięknie!
Olej kokosowy moim zdaniem jest rewelacyjny i od
wewnątrz i od zewnątrz. Lubię jeść go łyżeczką, smarować placki jaglane lub
smarować twarz i dłonie. W domu mam dwa słoiczki – jeden zwykły, a drugi bio.
Jak nie jestem zwolennikiem produktów bio, tak w tym przypadku olej bio lepszy,
bo smaczniejszy i bardziej aromatyczny.
Miejsce
drugie zajmują płatki jaglane
Kiedyś już miałam spotkanie z płatkami jaglanymi,
ale nie zapałałam do nich miłością i nie kupowałam ich. To się w 2013 roku
zmieniło. Mama podrzuciła mi przepis na płatki gotowane w Thermomiksie i tak
się zaczęło. Gotowane płatki jaglane plus jabłko – wspaniałe zdrowe śniadanie.
Trzecie
miejsce zajmuje tapioka
Spróbowałam tapioki w kwietniu ubiegłego roku. Te
małe kulki dają spore pole do popisu. Choć kojarzą się z żabim skrzekiem, to są
świetnym produktem bezglutenowym. Robiłam już deserki i polewę z tapioki.
Top
2013 Ziutka
Spytałam też Ziutka, co dla niego jest takim
kulinarnym wydarzeniem z 2013 roku. Powiedział, że prawdziwy, irlandzki stek
wołowy, przygotowany przez naszą koleżankę Anię, oraz gęsina, której
kosztowaliśmy na Kujawach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












