Ze względów zdrowotnych powinnam przestrzegać diety. Nie jest to takie proste, ani dla mnie, ani dla moich bliskich, których odwiedzam i chcą mnie ugościć. Przygotowanie posiłków zgodnych z zaleceniami lekarskimi jest prawdziwą kuchenną rewolucją. Dotyczy też zmiany myślenia o zdrowym żywieniu.
Dlatego też powstał ten blog. Powstał po to, bym miała mobilizację do przestrzegania diety i aby moi bliscy mieli wskazówki co i jak gotować. Będą zatem podane wypróbowane przepisy i relacja, jak sobie radzę na diecie.
Celem jest dieta bezglutenowa wegańska bez płynnych tłuszczów roślinnych. Mięso nie jest całkowicie zakazane, więc będzie się czasem w przepisach pojawiać. Czasem mogę zrobić odstępstwo i zjeść jeden zakazany składnik, więc może pojawić się np. jajko lub gluten, ale będę to zaznaczać, że jest to wyjątek.

sobota, 6 czerwca 2015

Deser truskawkowy dla rodziców

Wczoraj nauczyłam Mamę robić granolę - wyszła jej pyszna!
Wieczorem z tej granoli, płatków owsianych, jogurtu typu greckiego, miodu i musu z truskawek zrobiłam rodzicom deser. Wszystkie składniki układałam warstwami na przemian suche-mokre składniki, dodatkowo słodząc płatki i jogurt tegorocznym kolonowym miodem.
Dla Mamy i dla mnie pyszne, dla Taty za mało słodkie (przy takiej ilości miodu?).

czwartek, 4 czerwca 2015

Surówka z dedykacją

Tę surówkę dedykuję Wiewiórze, bo ten zestaw składników doskonale smakuje z kotlecikami z zielonej soczewicy według jej przepisu.

Składniki:
papryka czerwona
ogórek kiszony
jabłko
czerwona cebula
sól, pieprz, olej

Wykonanie:
Ilość składników dowolna i na oko, ma być mniej więcej proporcjonalnie z kolorami. Można wszystko pokroić w kostkę lub: ogórki w talarki (półtalarki), paprykę w cienkie paski, jabłko zatrzeć na tarce o grubych oczkach, a cebulę pociąć w piórka. U mnie były to kostki.
Całość solimy, pieprzymy i zalewamy olejem. Chwilę powinno się przemacerować i można podawać.
Smacznego

środa, 3 czerwca 2015

Kotleciki z zielonej soczewicy

Pycha! Przepis niebawem, gdy dotrę do komputera.

Gdy zobaczyłam przepis na kotleciki z zielonej soczewicy u Kuchennej Wiewióry od razu wiedziałam, że muszę jak najszybciej go wypróbować. Nie minęły trzy dni jak kotleciki z soczewicy znalazły się na moim talerzu. Nie obyło się bez modyfikacji. Poniżej przepis od Wiewióry stąd
 
Kotleciki (Falafel) z zielonej soczewicy
Składniki:
3 filiżanki zielonej soczewicy
woda
sól, pieprz
po pół łyżeczki mielonego kminu rzymskiego i kolendry
ząbek czosnku
mała czerwona cebulka
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
bułka tarta
olej do smażenia

Wykonanie:
Soczewice namaczamy w wodzie, powinna być cała zakryta. Zostawiamy na noc.
Rano odcedzamy soczewice i mielimy maszynka z drobnym sitkiem razem z cebulką i czosnkiem.
Przyprawiamy i mieszamy.
Formujemy niewielkie kulki.
Obtaczamy je w bułce tartej i smażymy na dobrze rozgrzanym oleju. Olej powinien mieć ok 2 cm głębokości.
Smażymy na rumiano z obu stron. Odsączamy na papierowym ręczniku.
Podajemy je na ciepło lub zimno.

Moje modyfikacje:
Nie obtaczałam swoich kotlecików w bułce tartej, poza tym tak masę zmiksowałam, że mogłam jedynie łyżką na patelnię kłaść kleksy z masy. Nie było mowy o formowaniu jakiś kulek. Miałam też mniej tłuszczu na patelni, bo kończył się olej. Ale i tak kotleciki się udały. I powiem tak - są smaczniejsze niż te z ciecierzycy. Będę je robić. Największym problemem jest to, że wcześniej trzeba pomyśleć i namoczyć ziarno. To nie jest potrawa jak placki ziemniaczane, zachciało mi  się idę do kuchni i sobie robię. Tu trzeba się przygotować. Jednak warto.

wtorek, 2 czerwca 2015

Kapusta inaczej - Młoda kapusta z nutka orientu w pomidorach

Wczoraj blisko godziny 22 doznałam oświecenia. Wszystko za sprawą jednego z moich ulubionych blogów kulinarnych - Dziejów kuchennej Wiewióry. Przeczytałam jej wpis o orientalnej kapuście i pognałam do kuchni.
Nie miałam pomysłu na dzisiejszy prowiant, ani na to co zrobić z resztkami kapusty i samotnym pomidorem i raptem sprawa się rozwiązała. Z przygodami gotowałam - jak to bywa gdy gotuje się nocą - ale prowiant mam i to całkiem smaczny.
Poniżej oryginalny przepis od Wiewióry, a jeszcze niżej moje modyfikacje
Młoda kapusta z nutka orientu w pomidorach
Składniki:
-pół główki młodej kapusty, poszatkowanej
-2 marchewki, pokrojone w plasterki
-mała cebulka, pokrojona w piórka
-ząbek czosnku, posiekany
-łyżka oleju
-po 1/2 łyżeczki mielonej kolendry i kminu rzymskiego
-sól, pieprz
-puszka krojonych pomidorów lub 3 pomidory świeże, bez skórki i nasion, pokrojone
-do smaku cukier i ocet balsamiczny
Wykonanie:
Na patelni rozgrzewamy olej,wrzucamy marchew, cebulę i czosnek. Smażymy 3 minuty, doprawiamy je kminem i kolendrą, solą oraz pieprzem. Dorzucamy poszatkowaną kapustę, mieszamy kilka chwil. Dorzucamy pomidory, podlewamy wodą (ok. pół szklanki), mieszamy i duśmy ok 20 minut by warzywa zmiękły.
Na koniec dosmakowujemy  wszystko cukrem i octem, ewentualnie dosalamy.
Jak to wygląda u Wiewióry widać tutaj.
Moje modyfikacje:
świeży pomidor ze wszystkim - sokiem i ziarnami. I bez mięsa, za to z kaszą gryczaną i sosem warzywnym (resztka bulionu zmiksowana z warzywami, z których bilion powstał).

niedziela, 31 maja 2015

Zwykle składniki niezwykły efekt - zapiekanka z kaszą gryczaną

Zapiekanka z kaszą gryczaną
1,5 szklanki kaszy gryczanej
1 duża czerwona papryka
1 por
1 jabłko (najlepiej kwaskowate)
sól, pieprz, majeranek
3/4 szklanki mleka sojowego z 2 łyżkami soku z cytryny
(lub 100 g śmietany)

Kaszę ugotować. Paprykę oczyścić i pokroić w paski, jabłko obrać i pokroić w cienkie plastry, pora pokroić w szerokie krążki.
Paprykę, jabłko, pora podsmażyć na rozgrzanym oleju (aż papryka zmieknie), opruszyć majerankiem.
Podsmażone warzywa wymieszać z kaszą, doprawić solą i pieprzem i przełożyć do natłuszczonego naczynia żaroodpornego.
Polać mlekiem sojowym z sokiem cytrynowym (lub  śmietaną).
Piec w nagrzanym do 180 st. piekarniku przez 20 minut.

Zapiekanka z kaszy gryczanej pochodzi z miesięcznika "Moje smaki życia" z nr 4/2013 i jak widać po dacie, długo się do niej przymierzałam.
Wersja wegańska, czyli zastąpienie śmietany mlekiem sojowym z sokiem z cytryny to moja inwencja twórcza. Mleko po dodaniu cytryny trochę gęścieje i lekko się ścina.

środa, 20 maja 2015

Twardziel

Twardziel ze mnie. Mogę sobie pogratulować i być z siebie dumna. Nie skusiłam się dziś na wspaniały tort orzechowy z bezą, choć kocham bezy i uwielbiam orzechy i wszyscy w firmie jedli. Ja tylko patrzyłam.
Wieczorem mąż wynagrodził me cierpienia cukinią i pomidorami grilowanymi na suchej patelni. Pyszne!

wtorek, 12 maja 2015

Maj na diecie

Wczoraj rozpoczęłam dietę dr Dąbrowskiej. To chyba moje szóste spotkanie z tą dietą. Staram się trzymać jak najbardziej jadłospisu, jaki podaje autorka diety w swojej książce
"Ciało i ducha ratować żywieniem". Niestety niektórych składników mi brak i muszę modyfikować.
Planuję wytrwać 2 tygodnie, ale jeśli okaże się, że za bardzo chudnę, to przerwę dietę.
Celem jest dla mnie oczyszczenie organizmu, a nie odchudzanie.
Poniżej prowiant, jaki pojechał ze mną do pracy pierwszego dnia.

sobota, 9 maja 2015

Weekendowy deser

Składniki:
mango zmiksowane
płatki owsiane
jogurt "grecki"
syrop daktylowy
granola

Wykonanie:
Wszystkie składniki nakładamy warstwami i posypujemy granolą (jeśli mamy jej mało, jeśli dużo dajemy też do środka).
Kolejność u mnie: płatki, syrop,  jogurt, mango - 3 razy, na wierzchu płatki, syrop, ciut jogurtu i granola.

środa, 22 kwietnia 2015

Mniam!

Czy to ekskluzywna restauracja?
Nie! To mój kucharz przybył do domu!
Dorsz na pieprzu według przepisu Karola Okrasy.

niedziela, 29 marca 2015

Jedzeniowe szaleństwo

Taki mam czas, że pilnowanie diety jest bardzo trudne. Folguje zatem memu łakomstwu i na pocieszenie jem wszystko, co zakazane, np. kotlety mielone z bułką tartą i jajkami. Pycha! Przepis od Dziadka.

Kotlety mielone z udźca indyka
ok. 1 kg mielonego mięsa z udźca indyka
1 średnia cebula
1 łyżka bułki tartej
ok. pół szklanki wody
2-3 jajka
sól, pieprz
tłuszcz do smażenia

Cebulę ścieramy na tarce, bułkę tartą zalewamy wodą by napęczniała. Wszystkie składniki dodajemy do mięsa i wyrabiamy całość na gładką masę. Formujemy kotleciki i smażymy.